Dlaczego, Pana zdaniem, Pomorze Środkowe potrzebuje instalacji termicznego przekształcania odpadów komunalnych? Jeżeli chcemy zachować stabilność systemu gospodarki odpadami, to takie obiekty powinny być dostępne dla mieszkańców całego kraju. Te odpady, które nie nadają się do recyklingu, a z których można odzyskać energię, powinny być zagospodarowywane możliwie blisko miejsca powstawania, także ze względu na koszty. Niestety, z naszej perspektywy najbliższe spalarnie znajdują się dość daleko: w Szczecinie, Gdańsku i Poznaniu. Dla Koszalina, który liczy około 100 tys. mieszkańców, a także dla okolicznych powiatów i miast chcących z nami współpracować taka instalacja oznaczałaby realne korzyści. Przede wszystkim mam na myśli ograniczenie dalekiego transportu odpadów, a więc również niepotrzebnych emisji i kosztów. Do tego dochodzi możliwość wykorzystania energii z odpadów – zarówno ciepła, jak i energii elektrycznej. Potencjalnie pojawia się też kwestia żużli. Gdyby można było zaliczać je do poziomów recyklingu (a przecież z popiołów i żużli odzyskuje się metale), byłaby to dodatkowa korzyść dla samorządów. Jest to zatem rozwiązanie korzystne dla wszystkich. Widać to w miastach, które już mają spalarnie – chociażby w Poznaniu. Nie twierdzę, że w miastach posiadających spalarnię ceny odbioru i zagospodarowania odpadów są bardzo niskie, bo mówimy o kosztownych inwestycjach, ale koszty dla mieszkańców na pewno się ustabilizowały. Oprócz tego dochodzą ...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?