Rozpoczęliście serię ważnych inwestycji, a jedną z nich jest trwająca właśnie budowa kotła biomasowego. Dlaczego zdecydowaliście się na tak szeroko zakrojoną zmianę? Przez długi czas, wspólnie z całym zespołem przedsiębiorstwa, zastanawialiśmy się nad wyborem rozwiązania dla produkcji ciepła w naszym zakładzie ciepłowniczym. Impulsem była informacja o wdrażaniu pakietu zakładającego odejście od węgla do 2050 r. Uznaliśmy, że powinniśmy dążyć do dywersyfikacji źródeł ciepła. Chodziło o to, aby szukać optymalnych w danym okresie cen paliw, którymi możemy zasilać nasze źródła, a jednocześnie rozwijać rozwiązania oparte na paliwach odnawialnych. Dzięki temu mogliśmy też korzystać z różnego rodzaju preferencji, pożyczek i form wsparcia. Naszymi celami były nie tylko modernizacja i rozbudowa zakładu ciepłowniczego oraz samych źródeł ciepła, ale również rozwój sieci ciepłowniczej w mieście. Chcieliśmy podłączać coraz więcej budynków, ograniczać zanieczyszczenie środowiska, zmniejszać smog i poprawiać jakość powietrza. Naszym podstawowym celem było zmniejszenie obciążeń, z jakimi wiąże się system ETS, który generował bardzo wysokie koszty produkcji ciepła ze względu na opłaty za emisję CO₂. Obniżyliśmy więc moc kotłów węglowych tak, aby „uciec” z tego systemu, a brakującą moc uzupełniliśmy kotłami olejowo-gazowymi. Było to rozwiązanie najprostsze i najszybsze do wdrożenia, a przede wszystkim pozwoliło nam ograniczyć koszty i obniżyć taryfę produkcji...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?