Wyniki badań wody z Wisły w Płocku (Mazowieckie) nie wskazują zmiany jej parametrów – poinformowała rzeczniczka spółki Wodociągi Płockie Justyna Piotrowicz. Zapewniła, że woda dostarczana do gospodarstw domowych w tym mieście spełnia wszystkie wymagania i nadaje się do spożycia.

Po ubiegłotygodniowej awarii w oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie Wodociągi Płockie zmieniły częstotliwość badania wody i w przypadku podawanej do sieci wodociągowej jest ona badana obecnie codziennie, a nie jak wcześniej – od poniedziałku do piątku. Także w przypadku wody surowej, czyli z Wisły, wprowadzono tam codzienne badania – obecnie pobierana jest ona z nurtu rzeki, tak by była to woda zaczerpnięta dalej od brzegu i z większej głębokości, a wcześniej badana w raz w miesiącu z ujęcia zatokowego, czyli bliżej brzegu.

– Nie zauważamy innej jakości wody surowej. Woda ta jest o niezmiennych parametrach – powiedziała w czwartek, 3 września rzeczniczka Wodociągów Płockich. Jak wyjaśniła, woda surowa, czyli z Wisły, badana jest w ramach procedury pomocniczej dla wykorzystywanych w spółce procesów technologicznych i możliwości szybkiej reakcji, gdyby jej parametry się pogorszyły. – Ale to nie następuje i już nie nastąpi, ze względu na to, że ścieki, które miały dopłynąć w poniedziałek do Płocka, już dopłynęły i cały czas płyną. To nie wpływa na jakość wody surowej, w żaden sposób – podkreśliła rzeczniczka Wodociągów Płockich.

Piotrowicz zwróciła jednocześnie uwagę, że dla mieszkańców Płocka najważniejsza jest jakość wody podawana do sieci wodociągowej. – Ona nie zmienia parametrów, bo nie może zmieniać, gdyż musi spełniać wymagania rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia – zaznaczyła. Zapewniła, iż Wodociągi Płockie są przygotowane do tego, by w razie konieczności zwiększyć ilość środków dezynfekujących wodę dostarczaną do sieci, ale – jak stwierdziła – obecnie nie ma takiej potrzeby.

Wodociągi Płockie czerpią wodę do swej sieci z dwóch źródeł: z Wisły oraz ze studni głębinowych, przy czym woda wykorzystywana tam ze studni stanowi od 40 do 60 proc. w zależności m.in. od pory roku i panujących warunków hydrologicznych.

Według spółki, w procesie uzdatniania mieszanina wód jest m.in. dwukrotnie ozonowana, dwukrotnie filtrowana – przez pospieszne filtry antracytowo-piaskowe i biologicznie aktywne filtry węglowe oraz dezynfekowana dwutlenkiem chloru, który jest silniejszym dezynfektantem niż chlor gazowy, a nie wpływa na smak i zapach wody. Pozwala to, według Wodociągów Płockich, na uzyskanie wody pitnej o bardzo dobrej jakości, która spełnia restrykcyjne normy krajowe, europejskie oraz Światowej Organizacji Zdrowia – WHO.

Oprócz Wodociągów Płockich stan jakości wody w tym mieście monituje również codziennie tamtejszy sanepid.

W wydanym w czwartek komunikacie Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Płocku podkreślił, że w związku z awarią układu przesyłowego ścieków w Warszawie “wzmożono kontrolę jakości wody do spożycia pochodzącą z wodociągu zbiorowego zaopatrzenia Płock”. W informacji tej podano, że na podstawie bieżących sprawozdań z laboratoryjnych badań próbek wody pobranych 2 września oraz sprawozdań z badań próbek wody pobranych w dniach od 31 sierpnia do 1 września, uzupełnionych o oznaczenia kolejnych parametrów, “stwierdza się brak przekroczeń wartości normatywnych oznaczanych parametrów”.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny oznajmił jednocześnie, że “woda w sieci wodociągu płockiego spełnia wymagania dla wody do spożycia przez ludzi określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2017 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi”. „Woda jest przydatna do picia bez ograniczeń” – zapewniono w czwartkowym komunikacie płockiego sanepidu.

Jednocześnie tamtejszy Powiatowy Inspektor Sanitarny zalecił kolejny raz – od czasu, gdy po awarii w warszawskiej oczyszczalni ścieków “Czajka” nastąpił zrzut nieczystości do Wisły – aby nie korzystać z wód rzeki w celach rekreacyjnych, do połowu ryb, pojenia zwierząt gospodarskich, podlewania upraw itp.

Jak poinformowały 3 września Wody Polskie, od rana kontynuowane są działania przez pracowników zespołów wsparcia technicznego “w zakresie monitoringu wizyjnego, lokalizacji i dokumentowania zastoisk oraz wszelkich nieprawidłowości na rzece mogących być efektem skażenia wody” – obserwacje prowadzą cztery załogi łodzi. “Po ostatnich opadach nie stwierdzono istotnych miejsc zastoisk. Stan wizualny wody jednak znacząco się pogorszył, jest odczuwalny fetor” – przekazano w komunikacie.

Wspomniano przy tym, iż nadzory wodne z Płocka i Wyszogrodu przeprowadziły kontrole wizualne w wybranych punktach brzegowych obydwu stron Wisły. “Z meldunków wynika, że na szlaku w km 551-620 dało się zauważyć płynącą nurtem słabo skoncentrowaną pianę – burzowiny” – podkreślono m.in. w czwartkowej informacji Wód Polskich. Jak zapowiedziano, monitoring będzie kontynuowany w kolejnych dniach, także z użyciem statku inspekcyjnego.

Do powtórnej awarii kolektorów doprowadzających nieczystości do oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie doszło 29 sierpnia – podobna wydarzyła się rok temu. Na skutek sobotniej awarii prowadzony jest w stolicy tam zrzut ścieków do Wisły. Początkowo było to ok. 3 tys. litrów nieczystości na sekundę a w poniedziałek, z powodu opadów deszczu, zrzut zwiększył się do 15-20 tys. litrów na sekundę – w tym czasie fala z nieczystościami na Wiśle dotarła w okolice Płocka. W środę było to ponownie 3 tys. litrów nieczystości. Do Bałtyku fala ścieków płynących Wisłą miała dotrzeć w godzinach nocnych z czwartku na piątek.

Czytaj więcej

Skomentuj