1 / 4

300 budek lęgowych dla wróbli zawiśnie w parkach, skwerach i na budynkach w Poznaniu. Miasto chce w ten sposób walczyć o zatrzymanie spadku liczebności tych małych, pożytecznych ptaków.

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego oceniają, że populacja wróbli w Poznaniu to obecnie maksymalnie 14 tys. par.  Na początku lat 70. żyło w mieście 100 tysięcy par. Spadek liczebności jest więc ogromny.

Przypuszcza się, że na spadek populacji wróbli w mieście mają wpływ m.in. termomodernizacje budynków, co powoduje spadek liczby miejsc lęgowych dla ptaków, a także zanieczyszczenie powietrza, mniejsza dostępność pożywienia (ziarna) i działalność łowcza kotów domowych.

Składowisko azbestu 300 x 250

Budki przy szkołach i przedszkolach

Naukowcy i miasto chcą najpierw zatrzymać tendencję spadkową, a później – po zidentyfikowaniu przyczyn – odbudować populację. Liczą, że w ciągu pięciu lat w Poznaniu pojawi się do 20 tys. par lęgowych, czyli tyle, ile zaobserwowano w 2010 r.

Na początek miasto kupiło 300 sztuk budek lęgowych dla wróbli. Trafią one do 35 poznańskich szkół i przedszkoli. Będą wieszane w miejskich parkach i na skwerach. Część z nich będzie zamontowanych na budynkach należących do Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

Badania wykazują, że ptaki wybierają raczej budki używane, dlatego można przypuszczać, że wróble nie zasiedlą nowych budek od razu, w pierwszym sezonie po zamontowaniu. Można je jednak do tego zachęcać, np. montując budki blisko karmnika albo innego źródła pokarmu, na przykład chwastowiska.

Pomysł wiceprezydenta

Pierwszą budkę dla wróbli zawiesił w Parku Sołackim pomysłodawca akcji – Tomasz Lewandowski, zastępca prezydenta Poznania, razem z prof. Piotrem Tryjanowskim z Uniwersytetu Przyrodniczego.

– Kiedyś śpiew wróbli był codziennością i często nas budził, teraz niezwykle rzadko można te ptaki usłyszeć i spotkać. Dlatego, gdy naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego zwrócili nam uwagę na niezwykle niepokojące zjawisko, jakim jest dramatyczny spadek liczebności populacji wróbla, zdecydowaliśmy się działać – powiedział Tomasz Lewandowski.

W Poznaniu montowane są także budki lęgowe dla pustułek – małych sokołów, które lubią zamieszkiwać w szczelinach wysokich budynków.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. 300 budek to mało jak się popatrzy na przeżywalność, najlepiej zrobić 1000 i o różnych wielkościach wlotów, nie tylko wróble sa potrzebne do tego sikorki i inne

Skomentuj