Rząd nieco zliberalizował przepisy rozporządzenia ograniczającego przemieszczanie się i zachowywanie odległości od innych ludzi z powodu pandemii koronawirusa. To ważna informacja dla zakładów gospodarki odpadami.

Rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z 31 marca wprowadzało znaczne ograniczenia przemieszczania od 1 do 11 kwietnia 2020 r.

Z zakazu wyłączało przypadki osób, które: wykonują obowiązki zawodowe, zaspokajają niezbędne potrzeby związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, wykonują ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczenia na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19 (w tym w ramach wolontariatu), sprawują lub uczestniczą w sprawowaniu kultu religijnego (w tym w czynnościach lub obrzędach religijnych).

Gospodarka odpadami. Koronawirus to tylko jeden z naszych problemów

Kontrowersje wzbudził zapis mówiący, że pracownicy muszą zachowywać od siebie dystans co najmniej 1,5 m. Ograniczenie mogło okazać się trudne, lub wręcz niemożliwe, do osiągnięcia w przypadku np. pracowników sortowni odpadów lub pracowników odbierających odpady wykorzystujących śmieciarki.

Jak mówiła w wywiadzie dla Portalu Komunalnego Magdalena Sułek-Domańska, koordynator Koalicji BHP, takie ograniczenie byłoby trudne do zachowania w przypadku służb komunalnych i zakładów gospodarki odpadami.

Zmieniono też kontrowersyjny zapis mówiący o minimalnej odległości między stanowiskami pracy ustaloną na minimum 1,5 m. Nowe przepisy ten obowiązek likwidują, jeśli utrzymanie takiej odległości jest niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy. Zakład musi też zapewnić środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii COVID-19.

Czytaj więcej

Skomentuj