Senacka komisja samorządu terytorialnego zaproponowała w poniedziałek kosmetyczne poprawki do ustawy wprowadzającej maksymalne ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, samorządów, mikro, małych i średnich przedsiębiorców.
Właściwa troska o utrzymanie terenów zieleni wiąże się z koniecznością przeprowadzenia wielu prac utrzymaniowych, takich jak np. koszenie trawników lub pielęgnacja zieleni. W dużej mierze prace te przeprowadzane są przez podmioty wyspecjalizowane w świadczeniu tego typu usług. W procesie tym powstają odpady – skoszona trawa czy przycięte gałęzie. Może jednak dojść do wytworzenia również innych pozostałości, takich jak zużyty sprzęt czy opakowania po stosowanych preparatach. I tu już do głosu dochodzi prawo.
Wbrew powszechnej opinii, aktualnie w przepisach polskiego prawa zawarto obszerny zbiór przepisów regulujących sankcje, które grożą za niedopełnienie obowiązków wynikających z regulacji środowiskowych. To surowe sankcje. Pozostaje pytanie o skuteczność ich egzekucji.
Przedstawiciele branży wodociągowo-kanalizacyjnej w ciągu ostatnich kilku tygodni bombardowani byli różnorodnymi informacjami dotyczącymi możliwości oraz trybu składania – roboczo rzecz ujmując – wniosków o skrócenie taryf. Do zainteresowanej opinii publicznej chyba najmocniej przebiła się informacja, w świetle której od 1 września br. miała otworzyć się nowa, szybka(?) ścieżka procedowania przez regulatora wniosków złożonych na podstawie art. 24j tzw. ustawy branżowej, opartych na wąskim, konkretnym katalogu przesłanek (vide wzrost cen energii elektrycznej i gazu).
W ramach opracowywanej specustawy odrzańskiej powstać ma nowa inspekcja, która będzie prowadzić kontrole wód, w tym monitoring rzek pod względem zanieczyszczeń - poinformował PAP wiceprezes Wód Polskich Wojciech Skowyrski. Dodał, że inspekcja miałaby zacząć działać w roku 2024.









