Sanktuaria dzikiej przyrody w… miastach
Czy tę postać trzeba komuś przedstawiać? Profesor Łukasz Łuczaj, niezwykle barwna i ekstrawagancka osoba. Jest najbardziej mainstreamowym botanikiem w Polsce, znanym ze swojego zamiłowania do dzikiej kuchni, której poświęcił kilka bestsellerowych książek. Co się rzadko zdarza, profesor jest nie tylko showmanem, ale i świetnym naukowcem – został zaliczony do prestiżowego grona 2% najbardziej wpływowych naukowców na świecie. Dziś w rozmowie z Wojciechem Zarzyckim.
Bez tego pytania po prostu nie można przeprowadzić z tobą wywiadu dla „Zieleni Miejskiej”. Czy powinno się jeść rośliny występujące na terenach zurbanizowanych, czy też mogą być one w jakiś sposób niebezpieczne?
Należę do tych osób, które nie boją się jeść roślin z terenów zurbanizowanych, pod pewnymi warunkami. Jakie mamy zagrożenia? Po pierwsze metale ciężkie, które jeszcze mogą znajdować się w glebie po tej erze, w której samochody korzystały z paliwa z ołowiem. Ewentualnie inne metale ciężkie, bo nadal mamy emisje np. ze startych opon. Ogranicza się to jednak do bezpośredniego sąsiedztwa ruchliwych dróg – 10–20 m. Pod tym względem nie bałbym się jeść roślin z parków.
Drugi aspekt jedzenia roślin w mieście to zanieczyszczenie odchodami psów i inn...