W kranach mieszkańców ul. Cichej i Uzdrowiskowej w Szczyrku płynie woda skażona bakteriami Escherichia Coli – donosi mieszkanka miasta. Sytuacja może być spowodowana przenikaniem zanieczyszczeń z nieszczelnych szamb do potoku, z którego pobierana jest woda. Miastu zostały zarzucone wieloletnie zaniedbania. Urzędnicy deklarują pomoc, ale bez długoterminowych inwestycji.

Do naszej redakcji wpłynęły informacje dotyczące zaniedbań, jakie władze Szczyrku miały poczynić, powodując skażenie wody w potoku górskim, z którego pobierana jest woda pitna dla części mieszkańców miasta.

– Miasto nie podejmuje żadnych działań w celu rozwiązania problemu złej jakości wody, stojąc na stanowisku, że zbiorowe zaopatrzenie w wodę jest zadaniem, a nie obowiązkiem gminy i zadanie to nie ma charakteru bezwzględnego, lecz warunkowy – mówi mieszkanka miasta.

Urząd Miasta Szczyrku informuje, że faktycznie nie planuje w najbliższym czasie inwestycji wodociągowych na swoim terenie, ale koncentruje się głównie na wykonaniu kanalizacji sanitarnej, aby chronić wodę z różnych źródeł przed zanieczyszczeniami.

Działania miasta

W przesłanym przez mieszkankę Szczyrku liście czytamy, że zaniedbania w gospodarce ściekowej wpływają bezpośrednio na stan rzeki Żylica. Wyniki badań wód powierzchniowych rzeki prowadzone w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska w 2016 r. wykazały jednoznacznie zły stan wód. Z Żylicy pobierana jest woda do naśnieżania stoków narciarskich. Woda z zanieczyszczeniami, z górskich zboczy, spływa grawitacyjnie do potoku, na którym zlokalizowane jest ujęcie wody dla mieszkańców ul. Cichej i Uzdrowiskowej.

Konieczność uporządkowania gospodarki ściekowej Szczyrku została wskazana w “Programie ochrony środowiska Gminy Szczyrk na lata 2018-2025”: „W celu poprawy jakości wód powierzchniowych, konieczna będzie likwidacja niekontrolowanych zrzutów ścieków bytowych do rzek płynących przez tereny gminy Szczyrk. W tym celu należy wykazać szczegółową inwentaryzację punktów zrzutu ścieków oraz systematycznie ją aktualizować. Następnym niezwykle ważnym zadaniem jest inwentaryzacja stanu technicznego zbiorników bezodpływowych (szamb), które obecnie funkcjonują na terenach nieskanalizowanych. Bardzo często zbiorniki te są nieszczelne i są źródłem  zanieczyszczenia wód. Powinna być prowadzona kontrola stanu technicznego szamb, a po przyłączeniu posesji do sieci kanalizacyjnej – możliwie szybka ich likwidacja”.

Miasto informuje natomiast, że prowadzi ewidencję oraz systematyczną kontrolę zbiorników bezodpływowych. Jeżeli do urzędu wpłynie jakakolwiek informacja dotycząca zrzutu ścieków, podejmowana jest natychmiastowa interwencja, najczęściej w obecności policji.

Połowa mieszkańców ma wodę bez badań?

– Ok. 2,8 tys. mieszkańców Szczyrku zaopatrywanych jest w wodę dostarczaną przez przedsiębiorstwo Aqua z Bielska-Białej. Natomiast 2,9 tys. mieszkańców pobiera ją z ujęć lokalnych lub indywidualnych niepodlegających żadnym kontrolom – podaje mieszkanka Szczyrku.

Według danych przekazanych przez miasto faktycznie obecnie jedynym dystrybutorem wody dla miasta jest spółka Aqua z Bielska-Białej, która przejęła ujęcie wody dla miasta zlokalizowane na rzece Żylica.

– Z informacji od mieszkańców dowiadujemy się, że w latach 60-tych powstawały komitety mieszkańców w niektórych przysiółkach, gdzie ze względu na topografię nie było możliwości wykonania instalacji wodociągowej. Wszystkie prace wykonywane były z pieniędzy własnych mieszkańców, którzy następnie opodatkowują się co miesięcznie składkami przez siebie ustalonymi. Pieniądze te przeznaczone są na czyszczenie ujęć wodnych, dbanie o wszystkie urządzenia dostarczające wodę do mieszkańców oraz opłacanie badań jakości wody kilka razy w roku, bądź w miarę potrzeby – czytamy w wyjaśnieniu urzędu miasta.

Gmina chce pomóc w zażegnaniu konfliktu

Ujęcie wody dla mieszkańców ul. Cichej i ul. Uzdrowiskowej wybudowane zostało prawdopodobnie w latach 50-tych/60-tych ubiegłego wieku przez Hutę Batalion. Nie zostało ono w żaden sposób zabezpieczone i nie posiada strefy ochronnej – pisze mieszkanka.

W przesłanym do redakcji liście czytamy ponadto, że wyniki badań wody pobranej z instalacji zasilanej z problematycznej sieci wodociągowej, wykonane przez akredytowane laboratorium, wykazały jednoznacznie skażenie wody bakteriami Escherichia Coli.

Wyniki badań zostały przekazane zarówno powiatowej stacji Sanepidu w Bielsku-Białej, jak i miastu we wrześniu tego roku. Pomimo skażenia wskazującego na brak przydatności wody do spożycia, władze nie podjęły żadnych działań. Natomiast przedsiębiorstwo Aqua nie podejmuje decyzji o rozbudowie sieci wodociągowej w ulicy Uzdrowiskowej z uwagi na nieopłacalność finansową inwestycji.

Władze miasta odpierają zarzuty, twierdząc, że na zebraniu osiedla wyjaśniono problem związany z ujęciem wody i zapoznano informujących o nim mieszkańców co powinni zrobić, aby ujęcie spełniało wymogi formalno-prawne. Za takim rozwiązaniem sprawy opowiedzieli się wszyscy mieszkańcy, którzy ujęcie to budowali. Natomiast gmina zobowiązała się do pomocy w załatwieniu wszystkich spraw formalno-prawnych celem zażegnania konfliktu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj