Za kilka tygodni w Szklarskiej Porębie spotkają się specjaliści zajmujący się eksploatacją i rekultywacją składowisk odpadów. Konferencja, organizowana przez Abrys w dniach o 5-7 marca, będzie okazją do wymiany doświadczeń i poszukiwania nowych rozwiązań.

Dyskusja nad nowymi pomysłami i potencjalnymi zagrożeniami wydaje się niezbędna także dlatego, że, znowelizowana w lipcu 2018 ustawa od odpadach wprowadziła wiele istotnych zmian, ale także niejasności. M.in. na ten temat rozmawiamy z dr inż. Emilią den Boer z Politechniki Wrocławskiej, członkinią rady programowej marcowej konferencji.

Składowiska 750 x 300
dr inż. Emilia den Boer

Szymon Pewiński, “Przegląd Komunalny”: Jak na sytuację składowisk wpłynęła wiosenno-letnia fala pożarów, a w ślad za nią, zmiany w ustawie o odpadach i Inspektoracie Ochrony Środowiska?

Wiosenno-letnia fala pożarów skupiła uwagę opinii publicznej na gospodarce odpadami i postawiła całą branżę w bardzo negatywnym świetle. Niestety mamy tutaj typowy przykład zbiorowej odpowiedzialności.

Jeśli chodzi o zmiany w prawie, to jest dużo niejasności w obowiązujących zapisach, brakuje przepisów wykonawczych. Zwiększono została kontrola, znacząco wzrosły koszty i obciążenia administracyjne. Niestety istotne problemy branży nie zostały w tym okresie rozwiązane.

Do 2035 r. ilość składowanych odpadów ma wynieść maksymalnie 10 proc. masy wytwarzanych odpadów komunalnych. Czy, biorąc pod uwagę dzisiejsze realia i Pani prognozy, ten rezultat jest do osiągnięcia?

Będzie z tym bardzo trudno, niestety raczej trudno sobie wyobrazić, co by się musiało wydarzyć, żeby ten cel został zrealizowany. Dużo zależy też od tego, w jaki sposób będziemy te 10 proc. składowania liczyć.

Czy podnoszenie tzw. opłaty marszałkowskiej ma szansę realnie wpłynąć na zmniejszenie ilości składowanych odpadów?

Z pewnością jest to bodziec do szukania innych rozwiązań. Może nie wszystkie z nich się przekładają na ograniczenie składowania, ale docelowe rozwiązania takie powinny być. Doświadczenia innych krajów pokazują, że jest to skuteczny instrument.

Jak selektywna zbiórka – od 2020 r. z obowiązkiem na pięć frakcji – wpływa na ilość odzyskiwanego biogazu?

Wszystko zależy od skuteczności tej zbiórki. Ale generalnie zachodzące w ostatnich latach zmiany – czyli przetwarzanie odpadów przed składowaniem, a teraz dodatkowo selektywna zbiórka odpadów kuchennych – mają właśnie na celu ograniczenie składowania odpadów ulegających biodegradacji.

Skutkiem tych działań jest ograniczenie, a z czasem wręcz zanik wytwarzania biogazu na składowiskach. Potencjał produkcji biogazu przenosi się do zakładów przetwarzania bioodpadów.

Podczas marcowej konferencji będzie Pani przybliżała słuchaczom także temat ilości i jakości odpadów trafiających na składowiska. Jak zmieniały się one w ostatnich latach i jak będą zmieniały się w latach najbliższych?

Zmiany w tym zakresie są dotąd może nie aż tak znaczące, jak byśmy sobie tego życzyli. Często rozbiegają się z prognozami zawartymi w obowiązujących planach wojewódzkich.

Drugiego dnia 29. Konferencji „Eksploatacja i rekultywacja składowisk odpadów” , dr inż. Emilia den Boer wygłosi prelekcję pt. „Ilość i jakość odpadów kierowanych na składowiska. Selektywna zbiórka a odzysk biogazu”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj