10 groszy – tyle według nowej ustawy, który opracowują senackie komisje, zapłacą za kilogram odpadów żywnościowych sklepy o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych.

W Polsce, według danych Eurostatu, marnowanych jest blisko 9 mln ton jedzenia rocznie (w Europie ok. 100 mln ton i 1,3 mld ton na całym świecie), z czego ok. 2 mln ton wyrzuca się w gospodarstwach domowych, a to 55 kg per capita (w Europie jest to niemal 2 razy więcej, bo ok. 100 kg).

Pod tym względem Polska zajmuje piątą pozycję wśród państw trwoniących jedzenie w Unii Europejskiej. Przed nami są Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Holandia.

raportu „Nie marnuj jedzenia 2016” opracowanego przez Federację Polskich Banków Żywności wynika natomiast, że niemal 1/3 Polaków przyznaje się, że zdarza im się wyrzucać żywność.

Nie pierwszy taki projekt

Z marnowaniem żywności postanowił zawalczyć Senat, choć w ostatnich latach było już kilka prób wprowadzenia podobnej ustawy.

Jeden z projektów zakładał, żeby sklepy wielkopowierzchniowe obowiązkowo przekazywały produkty o zbliżającym się terminie ważności organizacjom charytatywnym i Bankom Żywności – w przeciwnym razie groziłaby im grzywna. Drugi również dotyczył tego procederu, ale nie zawierał zapisu o karaniu przedsiębiorców.

Obecny projekt (pełna treść dostępna jest TUTAJ) oparty jest na podatku, który sklepy miałyby płacić za produkowanie odpadów żywnościowych o kodzie 160380. Kwota została ustalona na 10 gr za kilogram jedzenia. Opłata ma być naliczana na podstawie karty odpadów.

Opłaty zmniejszą ilość odpadów?

Pozyskane od sklepów pieniądze mają trafiać do organizacji pożytku publicznego, z którą przedsiębiorca ma podpisaną umowę o odbiorze żywności. Środki będzie można wykorzystać wyłącznie na kampanie edukacyjne dotyczące marnowania żywności (minimum 20 proc.) oraz na “poprawę infrastruktury służącej do obrotu otrzymaną żywnością”.

Według proponowanych przepisów Ministerstwo Środowiska miałoby publikować dane dotyczące odpadów żywnościowych o kodzie 160830.

Komisje pracujące nad projektem (Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej; Środowiska i Ustawodawczej) zapowiedziały już, że dokument czekają kolejne poprawki. Dotyczą one m.in. wydłużenia vacatio legis i regulują kwestie obowiązków sprawozdawczych dla organizacji pożytku publicznego. Termin przygotowania sprawozdania został ustalony na 30 czerwca 2017 r.

W stronę Unii

Zakaz marnowania żywności został wprowadzony już np. we Francji. Tamtejsze super- i hipermarkety (powyżej 400 metrów kwadratowych) pod karą grzywny zostały zobowiązane do przekazywania żywności organizacjom charytatywnym. Dzięki nowym przepisom w szkołach i firmach wprowadzono też programy edukacyjne o skutkach marnowania żywności.

Natomiast w lipcu 2016 r. aż sześciuset europosłów zagłosowało za wprowadzeniem przepisów regulujących nieprawidłowe praktyki sklepów wielkopowierzchniowych, przez które dochodzi do nadprodukcji i marnowania żywności w Europie.

Z kolei w opublikowanym na początku czerwca raporcie sugerującym, iż europejskie dyrektywy dotyczące gospodarki odpadami powinny zostać zaostrzone, jego autorzy proponują, żeby ograniczyć ilość marnowanej w UE żywności o połowę do 2030 r.

Źródło: TVN24BiS

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj