1 / 6

Już jutro na Śląsku największa gratka dla miłośników techniki – Industriada. Będzie można zwiedzić m.in. zabytkową Stację Wodociągową Zawada. Tam czekać będą zabytkowe urządzenia z epoki pary, mnóstwo doświadczeń i testów sprawnościowych, a wszystko z niespotykaną dawką wiedzy o wodzie.

Od dziesięciu lat podczas Industriady od wczesnych godzin tłumy pasjonatów techniki i dobrej zabawy przybywają do Zawady. Tego dnia pracownicy Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów stają się przewodnikami po najstarszej w regionie stacji wciąż dostarczającej wodę dla mieszkańców okolic Gliwic, Zabrza, Pyskowic i Zbrosławic.

XIX wiek na wyciągnięcie ręki

A jest w Zawadzie co oglądać i podziwiać. Wybudowana z inicjatywy rządu pruskiego w 1895 roku, miała pomóc w rozwiązaniu problemu zaopatrzenia w wodę pitną powstających zakładów oraz rozrastających się miast i osiedli w zachodniej części Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

Stacja była wielokrotnie rozbudowywana i modernizowana, a do 1967 r. bazowała na zespołach pompowych napędzanych parą wodną, wytwarzaną w ogromnych kotłach. Monumentalne, zabytkowe urządzenia z epoki pary, zachowały się do dzisiaj, tworząc jeden z nielicznych w kraju tak dobrze zachowanych kompleksów parowych urządzeń pompowych i kotłów z lat 20. ubiegłego wieku.

Ocalone od zapomnienia

Wędrówkę po Zawadzie warto zacząć od obejrzenia starej świetlicy, gdzie zgromadzono najstarsze dokumenty związane z pozyskiwaniem wody dla Śląska, sięgające 1878 roku, historyczne mundury strażackie, mapy i meldunki z funkcjonowania pierwszych w regionie wodociągów.

Pasjonaci technicznych gadżetów będą z pewnością zachwyceni starymi urządzeniami do mierzenia, liczenia i obliczania głównie metrów sześciennych wody do picia.

Perełką są elementy wyposażenia pierwszego laboratorium badania wody i… autentyczne wielkie drewniane biurko Jerzego Ziętka, które pracownicy GPW uratowali przed rabunkiem i zniszczeniem.

Para buch, pompy w ruch!

Sercem stacji jest stara kotłownia, gdzie wytwarzano parę potrzebną do napędzania maszyn wydobywających i dostarczających wodę. Tutaj warto zajrzeć za wielkie kotły oraz do zrekonstruowanej rozdzielni i koniecznie wyobrazić sobie co się tu działo 100 lat temu. Na ciekawskich czeka niespodzianka. Przygotowano tu demonstrację i doświadczenia o różnych stanach skupienia wody.

W starej rozdzielni prądu przekonać się można jakie mogą być skutki działania energii elektrycznej, od pożytecznych, po groźne i niszczące. Co pół godziny zwiedzający to miejsce uczestniczyć będą w wytworzeniu pola elektromagnetycznego oraz prowokacji wyładowań elektrycznych niemal takich samych jak podczas burzy.

Pośród wielu atrakcji hitem tego dnia jak zwykle stanie się uroczyste uruchamianie, ze specjalnymi efektami świetlnymi, ponad stuletniej maszyny parowej, której pielęgnacją zajmują się od lat pracownicy stacji. Nie zawiodą też młodzi naukowcy. Jak co roku wezmą udział w autorskim pokazie eksperymentów wodnych kierownika Aleksandra Trzęsickiego, który w tym roku demonstrować będzie program o… wystrzałowym obliczu wody.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj