Od 10 do nawet 30 proc. spadły przychody miast ze stref płatnego parkowania. To jeden z efektów pandemii, który dotknął miast, które w ubiegłym roku nie podniosły opłat za parkowanie – podaje bankier.pl. W większości miast spadła też liczba wystawionych mandatów. Są jednak wyjątki.

Finansowo najwięcej straciła Warszawa, w której w 2020 r. przychody z biletów ze strefy płatnego parkowania wyniosły 75,62 mln zł i były o 12 mln zł niższe niż rok wcześniej. To spadek o 13,9 proc. Mogło być jeszcze gorzej, bo w 2020 r. strefę powiększono o dodatkowe ulice.

O 13 proc. spadły przychody Łodzi. Tam jednak w strefie może parkować ok. 3 tys. samochodów, 10 razy mniej niż w stolicy.

We Wrocławiu (4,5 tys. miejsc w strefie), wpływy spadły o ok. 11 proc. To i tak niezły wynik, bo liczba samochodów przejeżdżających przez skrzyżowania w mieście spadła od 35 do nawet 50 proc.

O 6 mln zł mniejsze niż w 2019 r. przychody zanotowano w Szczecinie, gdzie do budżetu miasta wpłynęło 14,5 mln zł. To spadek aż o 30 proc.

Poziom przychodów ze strefy udało zwiększyć w Krakowie, który powiększył swoją strefę i podniósł opłaty za parkowanie (w najdroższej strefie wzrosły dwukrotnie). W 2020 r. zanotowano tam wpływy rzędu 64 mln zł, 3 proc. większe niż rok wcześniej.

Strefy parkingowe dostępne tylko dla bogaczy? [PLUS]

Znacznie większy wzrost wpływów ze strefy odnotowano w Gdańsku (tam również powiększono strefę). W 2020 r. kierowcy zapłacili za bilety 14,8 mln zł, czyli ponad 20 proc. więcej niż w roku 2019. Ponad 40 proc. tej kwoty wpłacono w lipcu i sierpniu, czyli w sezonie turystycznym.

Najmocniej spośród największych polskich miast liczba kierowców unikających opłat za parkowanie w miejskich płatnych strefach obniżyła się w Krakowie. W 2020 r. tamtejsi kontrolerzy wystawili 126 769 mandatów – o jedną trzecią mniej niż w 2019 r.

W niektórych miastach, spadła liczba wystawianych mandatów za brak ważnego biletu parkingowego: o 10 proc. w Gdańsku (kara to 200 zł), o 15 proc. w Łodzi (200 zł) i aż o 30 proc. w Krakowie (150 zł).

Miej mandatów wystawiono też we Wrocławiu, ale jak tłumaczy Ewa Mazur z wrocławskiego Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu, liczba wystawionych zawiadomień spadła ze względu na procedury związane z pandemią.

– Połowa kontrolerów parkingowych była w tym okresie zaangażowana w działania antycovidowe, m.in. codzienne dwukrotne odkażanie każdego z trzystu parkomatów. Część zespołu kontrolerów, z uwagi na wciąż panującą pandemię, nadal prowadzi te działania, co znajduje swoje odzwierciedlenie w liczbie wystawionych zawiadomień – ocenia Ewa Mazur.

Tego problemu nie ma Warszawa. W 2020 r. wystawiono tam aż 325 995 mandatów, o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. W stolicy wprowadzono jednak system e-kontroli, który prowadzony jest z samochodów wyposażonych w kamery i czujniki.

Kara z parkowanie bez ważnego biletu od września 2020 r. wynosi 170 zł (wcześniej tylko 50 zł). Jeśli kierowca nie zapłaci w ciągu siedmiu dni – wzrasta do 250 zł.

Źródło: bankier.pl

Czytaj więcej

Skomentuj