Poziom przepływającej przez Poznań Warty spada poniżej stanu minimalnego. Rzeka odsłania „skarby”, a na jej dnie można znaleźć nawet wraki samochodów. Niestety, akcji sprzątania w tym roku raczej nie będzie.

Niski poziom wód w rzekach w całej Polsce, które można zaobserwować od kilku lat, sprawia, że znajdowane są w nich także drogocenna przedmioty. W Bugu znaleziono np. stuletni wrak parowca. W Sanie – dwuczłonową łódź wyładowaną bronią. W Wiśle – pochodzące z XVIII w. butelki, zabytkową drezynę, a nawet elementy Pałacu Kazimierzowskiego.

Problem z suszą hydrogeologiczną w Wielkopolsce zdążył już się w tym roku pojawić, mimo że temperatury nie przekraczają nawet 20 stopni, a od czasu do czasu pojawiają się opady. Stan wody w rzekach południowo-zachodniej Wielkopolski się obniża. Póki co w Warcie znajdowane są śmieci: butelki, pralki, lodówki oraz wraki samochodów.

Paradoksalnie wyrzucaniu do rzeki śmieci sprzyjają ograniczenia w poruszaniu się. Gdy w pobliżu nikogo nie ma, łatwiej pozbyć się niechcianych rzeczy, wrzucając je do rzeki.

W ostatnich latach regularnie odbywało się sprzątanie Warty. Tereny przy rzece sprzątali społecznicy. W 2017 r. miejski urząd zainaugurował akcję edukacyjną „Trzymaj czystą Wartę”.

– Bardzo się ucieszyliśmy, gdy rok temu do sprzątania Warty przyłączyli się więźniowie z Aresztu Śledczego w Poznaniu. W ciągu kilku godzin wyciągnęli z wody półtorej tony śmieci oraz kontener pełen butelek, który ktoś musiał wepchnąć do rzeki celowo. Identyczną akcję zorganizowaliśmy dwa tygodnie później. Nasz wynik nie był wcale gorszy – opowiada „Głosowi Wielkopolskiemu” Jarosław Władczyk, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

W 2020 r. większość tego rodzaju akcja się nie odbędzie.

Źródło: Głos Wielkopolski

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Takie “brukowanie” dna rzek będzie skutkować zmianą stanu wód, tak pod względem składu chemicznego, nieobojętnego dla zdrowia użytkowników, jak i reżimu hydrologicznego, w tym zwiększania ryzyka powodziowego.
    Pozdrawiam,

Skomentuj