1 / 13

Ile miałaby wynosić kaucja? Z punktu widzenia organizatorów systemu kaucyjnego, samorządów i gospodarujących odpadami to kwestia wtórna. Znacznie ważniejszą jest podzielenie obowiązków między wytwórcami, handlem, przetwórcami i recyklerami. Nie ulega wątpliwości, że na systemie kaucyjnym ktoś zyska, ale także ktoś straci.

Ze stratami muszą się też liczyć tradycyjne organizacje odzysku. Jak mówi Anna Larsson z Reloop Platform, system kaucyjny zorganizowany na wzór wdrożonych już w innych europejskich krajach oznacza dla nich utratę wpływów i kontroli nad opakowaniami po napojach. – Wśród europejskich organizacji odzysku nastawionych na rozwój i z ambicjami wydzielania większej ilości surowców wtórnych nie brakuje jednak głosów, że wprowadzenie systemu kaucyjnego pomoże skoncentrować się na optymalizacji zbiórki innych typów odpadów opakowaniowych – przekonuje Larsson. – Organizacje odzysku na Słowacji już wykonały analizę ekonomiczną dla nowej sytuacji związanej z wprowadzeniem systemu kaucyjnego w 2022 r. – zaznacza.

Kilka lat na organizację

Na organizację systemu kaucyjnego potrzeba 3-4 lat, dlatego Anna Larsson z Reloop Platform mówi, że wyrażane przez niektóre gminy obawy związane z jego wprowadzeniem są nieuzasadnione, bo w związku z reformą ROP, wymaganą przez unijną dyrektywę o odpadach i odpadach opakowaniowych, gminy otrzymają więcej pieniędzy na gospodarkę odpadami, a obecne przepustowości instalacji będą wykorzystane do wydzielania innych frakcji odpadów opakowaniowych. – Pamiętajmy, że do 2025 r. należy wydzielić min. 50% odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych. Już niedługo otrzymamy wytyczne w zakresie wymagań jakościowych opakowań oraz wskazówki odnośnie do modulowanych opłat za opakowania. Wreszcie znikną z rynku opakowania, które nie nadają się do procesów recyklingu. To znacząco poprawi zbywalność opakowań zebranych i wysortowanych przez polskie obiekty gospodarki odpadami komunalnymi – twierdzi Larsson.

Dwa pytania samorządowców

Mimo faktu, że na system kaucyjny trzeba będzie w Polsce poczekać, trudno dziwić się samorządowcom, którzy nie wiedzą, jak gospodarka odpadami zmieni się po jego wprowadzeniu. – To oznacza inne podejście do całego systemu gospodarki odpadami – uważa Leszek Świętalski ze ZGW RP. – Dlatego interesowałaby nas odpowiedź m.in. na pytania: czy po wdrożeniu systemu kaucyjnego do zadań gmin należałyby tylko odbiór i zagospodarowanie odpadów resztkowych, frakcji bio i tych zbieranych obecnie choćby przez PSZOK-i? Czy i jak liczone byłyby poziomy odzysku i przekazania do recyklingu, a potem samego recyklingu? – pyta przedstawiciel ZGW RP.

To drugie pytanie wynika z faktu, że gminy rozliczają się z poziomów selektywnej zbiórki uzyskanych na swoich terenach, gdy tymczasem zbieranie opakowań kaucjonowanych realizowane byłyby często poza ich terenami, właśnie w dużych sklepach (to sytuacja analogiczna do obecnie funkcjonujących punktów skupu np. złomu i makulatury). To pierwsze z obawy, że mieszkańcy/konsumenci mogliby nabrać przekonania, iż płacą i organizatorowi systemu kaucyjnego (kaucja w sklepach), i gminom (opłata śmieciowa) za tę samą usługę, czyli odbiór odpadów z żółtego pojemnika. A nikt nie lubi płacić dwa razy za to samo.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Skup makulatury został zabity przez nielogiczny system zabezpieczeń za składowanie odpadów; za tonę możliwej do zmagazynowania makulatury w obrębie punktu skupu trzeba zapłacić 400 zł kaucji – to czterokrotnie więcej niż wynosi cena do zapłaty za tonę papieru przez skup surowców wtórnych.
    Wkrótce Polska utonie w makulaturze bo z uwagi na wysokie zabezpieczenia nikt jej nie będzie chciał skupować.
    A przecież zrozumiałym jest, że ten kto zapłacił za surowiec, nie jest zainteresowany aby strawił go pożar, został wywieziony do lasu lub zgnił w ziemi.
    Wystarczyło wyłączyć skupy z systemu zabezpieczeń finansowych bo i tak każda tona surowca jest dla nich ogromnym wysiłkiem finansowym.
    Tu nasuwa się pytanie: Czyżby tam na górze ktoś, kto tworzył ustawę o odpadach nie umiał logicznie myśleć? Takie są najbardziej oczywiste wnioski.
    Ale ja uważam, że chodzi o ogromne środki finansowe, które – znając praktyki w naszym kraju – teoretycznie pozostają na właściwych subkontach samorządów a w praktyce – w każdej chwili można je przesunąć tam, gdzie jest największa dziura w budżecie. Ot, taka to …… zmiana.

  2. ROP? Tak. Kaucyjność? Tak. Butelkomaty/recyklomaty? czy napewno ? mam wrażenie że “ktoś” z zewnątrz próbuje nam sprzedać urządzenia i na tym nieźle zarobić. W artykułach podaje się przykłady państw gdzie takie urzadzenia stoją. A czy ktoś z grona “bez stronnych” redaktorów może podać/wymienić państwa gdzie takich urządzeń nie ma a wdrożone są inne mechanizmy i jakie dają efekty? może Hiszpania?

Skomentuj