Według danych Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych (IPAG) od czterech lat zmniejsza się udział szarej strefy w polskiej gospodarce. W 2017 r. wyniósł on 18,7 proc.

Jak wskazuje IPAG, jeszcze w 2014 r. szara strefa stanowiła 19,5 proc. naszej gospodarki, rok później – 19,2 proc., w 2016 r. – 19 proc., a zeszłym roku – 18,7 proc. Wedle prognoz instytutu w tym roku jej udział ma zmniejszyć się do 18 proc.

Dlaczego tak się dzieje? Zdaniem IPAG najbardziej przyczyniają się do tego następujące czynniki:

CCJ 300 x 250
  • korzystna koniunktura gospodarcza, zachęcająca firmy „do prowadzenia działalności nieukrywanej przed władzami publicznymi”, czyli głównie przed urzędem skarbowym i ZUS;
  • działania władz nakierowane na uszczelnienie systemu podatkowego, a w szczególności w zakresie poboru podatku VAT (głównie w sektorze paliwowym);
  • skuteczna walka z działalnością nielegalną – ograniczenie produkcji i handlu narkotykami i dopalaczami, spadek przemytu papierosów, likwidacja nielegalnego hazardu.

Z analiz instytutu wynika, że główną część szarej strefy w Polsce stanowią „ukrywane dochody legalnie działających przedsiębiorstw oraz wynagrodzenia osób fizycznych z tytułu wykonywania pracy nierejestrowanej” (praca „na czarno”).

Udział szarej strefy w Polsce jest powyżej unijnej średniej, ale wyższy niż u nas jest w Bułgarii, Chorwacji, Rumunii, Estonii, Litwie, Słowenii, na Węgrzech, Cyprze i Malcie.

Najmniejszy udział szarej strefy wśród krajów UE, poniżej 10 proc., notuje Austria, Holandia, Luksemburg i Wielka Brytania. W Niemczech wynosi on 10,4 proc.

Źródło: Kurier PAP

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj