W Szczecinie zakończyła się kolejna edycja akcji „Szkolne zuchy ratują ropuchy”. Wzięło w niej udział ponad pół tysiąca dzieci ze szczecińskich szkół, które uratowały 3086 żab. Akcja będzie kontynuowana w następnych latach – i to na większą skalę.

Każdego roku wczesną wiosną występuje ten sam problem: w niektórych miejscach, szczególnie w okolicy Jeziora Szmaragdowego, ropuchy szare migrują, wychodzą na ulicę i są narażone na niebezpieczeństwo spowodowane przejeżdżającymi samochodami.

W ten sposób ginęły setki płazów. Pomysł ich ratowania zrodził się w głowie pracownicy Zakładu Usług Komunalnych w Szczecinie Izabeli Grzanej, która z dyrekcją ZUK postanowiła, że stworzy Żabi Patrol.

Do pomocy zaangażowani zostali szczecińscy uczniowie, którzy specjalnie wynajętym autokarem przyjeżdżają od tego czasu na ulicę Kopalnianą, następnie biorą udział w krótkich zajęciach edukacyjnych, zakładają kamizelki z napisem „Żabi patrol”, dostają w ręce wiaderka, rękawiczki i wyłapują przebiegające przez ulicę płazy. Wypuszczają je później na brzegu Jeziora Szmaragdowego.

Wcześniej pracownicy ZUK odgradzają pobocza specjalnymi siatkami, co również ogranicza migrację żab. Przy ulicy ustawiane są tabliczki informacyjne. Na odcinku ulicy Kopalnianej obowiązuje zakaz ruchu pojazdów, którego pilnują strażnicy miejscy. Niezdyscyplinowani kierowcy muszą liczyć się wówczas z mandatami.

W ubiegłym roku w ten sposób uratowano ponad 2000 żab. W tym było ich już ponad 1000 więcej. W akcji wzięło udział pół tysiąca dzieci ze szczecińskich szkół i przedszkoli.

Problem z przebiegającymi płazami pojawił się również na szlaku spacerowym przy Goplanie. Już teraz wiadomo, że w przyszłym roku, gdy ponownie wystąpi wzmożony ruch ropuch, akcja poszerzona będzie o to kolejne miejsce. Zamontowane zostaną tam siatki odgradzające pobocze od szlaku.

Akcja ratowania ropuch została dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

Czytaj więcej

Skomentuj