W marcu 2021 r. rozpoczyna się kolejny, trzyletni okres taryfowy za zbiorowe zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków – przypominają Wody Polskie. Ich szef zapowiada, że nie będzie zgody na ratowanie budżetów samorządów dochodami generowanymi opłatami za wody i ścieki.

Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie (PGW Wody Polskie) jest regulatorem cen, zatwierdza wcześniej przygotowane przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne taryfy za zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków. Rolą Wód Polskich jest sprawdzenie, czy proponowane stawki są uzasadnione.

“Jeśli ustalone przez przedsiębiorstwa ceny są zbyt wysokie, Wody Polskie mogą wydać decyzję odrzucającą dany wniosek taryfowy, jeśli natomiast opłaty są uzasadnione zoptymalizowanymi kosztami jakie przedsiębiorstwo ponosi – wniosek ten jest zatwierdzany” – informuje gospodarstwo.
Prezes Wód Polskich Przemysław Daca podkreślił w liście skierowanym do samorządowców, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast że, zgodnie z przepisami unijnymi i krajowymi, dostarczanie wody oraz odprowadzanie ścieków nie może być sposobem na generowanie zysków, ale powinno być elementem służebności publicznej.
“Ma to szczególne znaczenie w dobie pandemii, gdzie woda jest jednym z podstawowych narzędzi w walce z Covid-19. Wszelkie generowane zyski powinny zostawać w +systemie+ gospodarki wodnej i być wykorzystywane do poprawy jakości świadczonych usług. Szczególnie niebezpiecznym zjawiskiem jest sprzedaż spółek wodnokanalizacyjnych prywatnym inwestorom, którzy konsekwentnie próbują generować duże zyski, pojawiają się też próby wyprowadzania ich za granice, co stwarza zagrożenie w bezpieczniej i stabilnej realizacji zadań ustawowych” – wskazał Daca.
Szef Wód Polskich przyznał, że zdaje sobie sprawę z często trudnej sytuacji budżetowej samorządów, która wynika m.in. z pandemii. “Jednakże nie możemy się zgodzić na próby ratowania budżetów samorządowych dochodami generowanymi opłatami za wody i ścieki. Każda kwota pozyskana z opłat za wody i ścieki powinna wracać do systemu i być wykorzystana na realizację zadań związanych z polityką wodno-ściekową, w tym na niezbędne inwestycje” – podkreślił.
“Zdajemy sobie również sprawę, ze w ciągu ostatnich 3 lat pojawiły się nieznaczne wzrosty między innymi inflacji, cen energii oraz utylizacji osadów pościekowych. To niewątpliwie może mieć częściowy wpływ na przyszłe stawki i będziemy to respektować, ale tylko w proporcjach wynikających wprost z uzasadnionych kosztów działalności. Natomiast nie będzie naszej zgody na nadmierne podwyżki generowane w sztuczny sposób” – zaznaczył.

Daca dodał, że nie będą akceptowane praktyki polegające na próbach zrzucania odpowiedzialności za podwyżki na Wody Polskie. “Niestety było to nagminne w poprzednim procesie. Uprzedzam, że w takich przypadkach będziemy interweniowali na danym terenie i informowali opinię publiczną o przekłamaniach i manipulacjach, a w uzasadnionych przypadkach używali instrumentów prawnych broniących dobrego imienia Wód Polskich” – zapowiedział.

Zauważył, że ostatnio w przestrzeni publicznej pojawiło się stwierdzenie: “Do podwyżek zmusiły nas wytyczne Wód Polskich dotyczące obliczania stawek”. Według Dacy jest to “oczywista manipulacja”.

“Wody Polskie wspierają podmioty w interpretacji obowiązujących przepisów i wskazują, jakie mogą być akceptowalne przestanki do podwyżek (…) W naszych informacjach wskazujemy możliwości na dobre praktyki oszczędzania na kosztach, by tych podwyżek nie generować” – wskazano w liście.

Prezes Wód Polskich zachęca samorządy do bezpośredniego kontaktu z regionalnymi zarządami gospodarki wodnej (RZGW), które bezpośrednio zajmują się regulacją taryf. “Nasze zespoły są do państwa pełnej dyspozycji na każdym etapie procesu. Jesteśmy gotowi odpowiedzieć na wszystkie pytania i wyjaśniać wszelkie wątpliwości na bieżąco” – zapewnił Daca.

Wody Polskie wyjaśniły, że w 2018 r. do RZGW wpłynęło 2728 wniosków taryfowych, z czego zatwierdzono 2570 z nich. W pozostałych przypadkach odmówiono zatwierdzenia taryfy.

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Gościu, to ty nie wiesz jak samorządy doją swoje spółki ? Kasa na dywidendę mogłaby pójść np. na rozwój spółki i nie powodować istotnego wzrostu taryf … a daniny na rzecz samorządu ? ktoś to analizuje ? co wy tam w tych wodach polskich wiecie …

Skomentuj