Będą zmiany w nowelizowanej ustawie o odpadach i inspekcji ochrony środowiska. Pakiet odpadowy wraca do komisji sejmowej. Poprawki dotyczą prawa własności do gruntów, na których prowadzona jest działalność.

Po drugim czytaniu Sejm skierował projekt nowelizacji ustawy o odpadach i inspekcji ochrony środowiska do dalszych prac sejmowej komisji środowiska. Poprawki do obu projektów zgłosili posłowie PiS, PO i Kukiz`15. Zmiany, o które od pewnego czasu zabiega branża gospodarki odpadami, zostaną uwzględnione.

Ważna zmiana w noweli

Do poprawy skierowano m.in. zapisy o konieczności bycia właścicielem gruntów, na których prowadzona jest działalność. W ostatnim czasie wywołał on sprzeciw organizacji branżowych.

CCJ 300 x 250

Sprawa odbiła się szerokim echem szczególnie w sektorze zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE). Wskazywano, że większość sklepów z AGD i elektroniką, które ustawowo zobligowane są do odbierania ZSEE, a także zakładów zbiórki i przetwarzania elektoodpadów, prowadzi działalność w nieruchomościach wynajmowanych.

Zgłoszona do projektu nowelizacji zmiana likwiduje ten zapis, zezwalając na prowadzenie działalności związanej z gospodarką odpadami w miejscach dzierżawionych przez firmy lub w oparciu o umowę użytkowania.

Podmioty objęte gwarancją

Zaproponowane przez resort środowiska zmiany obowiązujących przepisów mają na celu uszczelnienie systemu gospodarowania oraz ograniczenie przypadków nielegalnego postępowania z odpadami. Szczególnie dotyczy to ograniczenia zjawiska pożarów nagromadzonych odpadów.

Projekt zakłada wprowadzenie gwarancji finansowych dla podmiotów, które zbierają, magazynują i przetwarzają odpady. Gwarancje w rozumieniu ministerstwa miałyby wyposażyć samorządy w środki w razie nielegalnego porzucenia odpadów.

Milionowe kary za nielegalne składowanie. Rząd zmieni ustawę o odpadach

Gwarancją miałyby również objęte zostać dostępne w zakładach systemy przeciwpożarowe. Wprowadzone zostaną także szczegółowe wymagania dla gromadzonych odpadów przez wskazywanie w decyzjach administracyjnych dopuszczalnej masy zbieranych i magazynowanych odpadów, maksymalnej masy jednocześnie magazynowanych odpadów oraz środków ochrony przeciwpożarowej.

Obowiązkowy monitoring

Nadzór nad tym, co dzieje się w zakładach zagospodarowania odpadów ma zapewnić obowiązkowy monitoring. Pozwoli on zdiagnozować przyczynę ewentualnego pożaru, a nawet zidentyfikować jej sprawców.

Kolejna zmiana dotyczy skrócenia okresu magazynowania odpadów z trzech do jednego roku. Zdaniem resortu wymusi to na przedsiębiorcach większą aktywność w poszukiwaniu zbytu na odpady.

Ponadto zezwolenie na zbieranie lub przetwarzanie odpadów będzie uzależnione od uzyskania pozytywnej opinii Państwowej Straży Pożarnej przed rozpoczęciem działalności w zakresie gospodarki odpadami.

Mniej pozwoleń, zakaz importu odpadów

Proponowane przepisy dają również większe pole manewru dla odmowy udzielenia zezwolenia na gospodarowanie odpadam dla osób fizycznych i prawnych. Nie będzie ono wydane m.in. jeżeli wysokość i forma zabezpieczenia finansowego nie zapewni pokrycia kosztów zagospodarowania odpadów lub gdy podmiot był już wcześniej karany.

W projekcie znalazł się również zapis o całkowitym zakazie przywozu odpadów do unieszkodliwienia, a także przywozu do Polski odpadów komunalnych oraz odpadów powstających z przetwarzania odpadów komunalnych. Zostaną też znacząco podwyższone opłaty skarbowe za przywóz odpadów do Polski. Do kontroli transportów odpadów będzie upoważniona także policja.

Inspektorzy skontrolują bez konieczności zapowiedzi

Projekt zakłada również poszerzenie kompetencji inspektorom ochrony środowiska. Będą mogli prowadzić niezapowiedziane kontrole przez całą dobę, kontrole krzyżowe obejmujące kilka województw, a także używać dronów do monitoringu.

Projekt przewiduje też możliwość wydawania przez wojewódzki inspektorat ochrony środowiska w trakcie kontroli decyzji wstrzymującej działalność stwarzającą zagrożenie zdrowia lub życia ludzi albo zagrożenie zniszczenia środowiska – w rygorze natychmiastowej wykonalności.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Chyba rząd upadł na twarz, albo ktoś zwalił go z nóg.Dlaczego recyclerzy maja płacić kaucję? Nic sie nie robi w temacie kontroli na składowiskach które przyjmują odpady komunalne z Niemiec, a są składowane jako polskie na naszych wysypiskach. Dlaczego nikt nie sprawdza rzeczywistych kodów przywożonych na wysypiska? Dlaczego odpady niebiodegrowalne na wysypiskach udają odpady komunalne?
    Dlaczego tysiące ton plastiku z ZSEE udaje na wysypiskach odpady komunalne?
    Dlaczego firmy zagraniczne mieszają odpady z ziemią i w ten sposób fałszują kodyfikację?

Skomentuj