– Zaproponowaliśmy rozwiązania legislacyjne, które dotyczą regulacji, inspekcji i składowania odpadów – powiedział premier Mateusz Morawiecki po wtorkowym posiedzeniu rządu. Zmieni się ustawa o gospodarowaniu odpadami oraz ustawa o inspekcji środowiska. Jest to związane z serią kilkudziesięciu pożarów, które od początku roku wybuchły w różnego typu miejscach składowania odpadów w Polsce.

– Tak jak zapowiadaliśmy parę tygodni temu, bardzo intensywnie pracowaliśmy nad rozwiązaniami w zakresie gospodarki odpadami. Wcześniej naszych poprzedników ten fakt nie interesował. My ten problem od strony społecznej i gospodarczej dostrzegamy i zajmujemy się nim systemowo – powiedział premier.

Jak wyjaśnił, celem wprowadzanych zmian w prawie jest wyeliminowanie patologii i niedoskonałości w składowaniu odpadów i ich utylizacji. Problem nie pojawił się w tym roku. W ubiegłych latach też dochodziło do pożarów. – Rocznie kilkadziesiąt takich wysypisk płonęło. Część zapewne z powodu samozapłonu, a część intencjonalnie była podpalana – zauważył Morawiecki.

MTP 300 x 250

https://www.facebook.com/kancelaria.premiera/videos/10156719001944653/

Więcej uprawnień dla inspektorów ochrony środowiska

Oprócz ustawy o odpadach zmieni się też ustawa o inspekcji środowiska. Inspektorzy będą mieli więcej uprawnień, a cała instytucja zostanie wzmocniona finansowo i kadrowo. Dotąd inspektorzy ochrony środowiska musieli zgłosić zamiar przeprowadzenia kontroli siedem dni wcześniej. – Można sobie wyobrazić jak postępowali tacy właściciele lub gestorzy składowisk, gdy ich zawiadomiono o kontroli – zwrócił uwagę Morawiecki.

Szczegóły przedstawił Henryk Kowalczyk, minister środowiska. Zmienić ma się system wydawania zezwoleń i kontroli dla gospodarujących odpadami. Tego typu działalność będzie wymagała wpłacenia lub przedstawienia zabezpieczenia finansowego: może to być kaucja lub gwarancja bankowa. To ma zabezpieczyć samorządy przed porzucaniem składowisk.

Wymagane będzie także posiadanie tytułu prawnego do nieruchomości, jeśli ktoś zamierza gromadzić na niej odpady. – Nie będzie można gromadzić odpadów na jakimkolwiek gruncie, wydzierżawionym od kogoś, użyczonym. – W takich sytuacjach właściciel gruntu często mówi: to nie moje odpady – wyjaśnił Kowalczyk.

Monitoring online

Obowiązkowe będzie także zamontowanie systemu monitoringu wizyjnego w miejscu składowania odpadów. W trybie online będzie mogła podłączyć się do niego Inspekcja Ochrony Środowiska. – Będzie ona mogła na bieżąco podglądać jakie odpady i kiedy są przywożone, a także zaobserwuje, gdy wybuchnie pożar – powiedział minister środowiska.

Nowe prawo zakłada konieczność uzyskania pozytywnej opinii straży pożarnej na składowanie odpadów. Dotychczas, nawet jeśli była negatywna, starosta mógł wydać pozwolenie na gromadzenie odpadów.

Krótsze pozwolenia, wyższe kary

Dla większych składowisk, przyjmujących powyżej 3 tys. ton odpadów na rok, pozwolenie będzie wydawał marszałek. Skróci się dopuszczalny okres składowania odpadów z trzech lat do jednego roku. Chodzi o powstrzymanie gromadzenia odpadów bez zamiaru ich przetwarzania.

Minister zapowiedział bardziej surowe kary. Kara obliczana będzie według wzoru związanego z ilością odpadów i będzie mogła wynieść nawet kilka milionów złotych. Zniesiony zostanie obowiązek uprzedzenia o kontroli na składowisku. IOŚ w każdej chwili będzie mogła przeprowadzić kontrolę interwencyjną, tylko w przypadku kontroli zaplanowanych – będzie miała, jak dotąd, tydzień na powiadomienie zainteresowanego.

Inspektorzy na drogach, 24 godziny na dobę

Inspekcja będzie też mogła zatrzymywać pojazdy na drogach i sprawdzać zawartość ładunku. W Inspekcji Ochrony Środowiska wprowadzony będzie 24-godziny tryb pracy. – Chodzi o to, że odpady pojawiają się często wieczorem czy w nocy, a wtedy IOŚ nie działa. Po zmianach będzie możliwe nawet reagowanie na telefon, że ktoś przywozi odpady – zapowiada Kowalczyk.

Dodatkowo IOŚ będzie mogła występować o pomoc przy kontroli pojazdów do wszystkich służb uprawnionych do kontroli drogowych.

Minister środowiska zapowiedział, też likwidację około 130 dużych, nielegalnych składowisk odpadów, które dotąd „namierzono”. – Będziemy starali się je zlikwidować. Droga do utylizacji i zagospodarowania odpadów nagromadzonych jest jeszcze przed nami. Najpierw uszczelnimy system, ale chcemy jeszcze uporządkować dotychczasowe składowiska i usunąć nagromadzone odpady – powiedział Kowalczyk.

Sprawą nowelizacji ustaw Sejm zajmie się na najbliższym posiedzeniu.

Do projektu już odniosła się branża odpadowa. Część zmian uważa za dobre, część uznała za błędne. Niemniej większość przedsiębiorców wskazuje, że zmiany były konieczne i dawno się ich domagali. Więcej na ten temat tutaj.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Składowanie, magazynowanie, zbieranie – definicje z ustawy o odpadach, jak widać są obce pracownikom ministerstwa, ministrom, a nawet premierowi….
    Polska wstała z kolan pod rządami PiS i POŁOŻYŁA SIĘ NA ŁOPATKACH.

    A minister Szyszko się śmieje, bo zgarnął kasę za 700 pozwoleń na import odpadów….

  2. Szanowni Redaktorzy. Temat jest gorący. Definicje w ustawie o odpadach są krótkie. Zapoznajcie się z różnicami pomiędzy SKŁADOWANIEM a MAGAZYNOWANIEM. Minister Środowiska tego nie rozróżnia, ale to nie upoważnia szanującego się portalu do rozpowszechniania dezinformacji.

Skomentuj