Ostatnia nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach trafiła do Sejmu bez zaopiniowania przez samorządy. Samorządowcy nie kryli oburzenia takim obrotem spraw. Ministerstwo przeprosiło, ale jednocześnie wskazuje na trudności w osiągnięciu konsensusu. Gminy zgadzają się z częścią zmian, ale sprzeciwiają się m.in. temu, aby prawo pisane “pod Warszawę” dotyczyło całej Polski.

Projekt nowelizacji został skierowany do Sejmu 16 czerwca bez zaopiniowania przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy rozpoczęło się 22 czerwca na posiedzeniu połączonych komisji sejmowych: ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Posłowie przyjęli projekt i skierowali go do dalszych prac sejmowych.

Jedna ze zmian, jaka znalazła się w projektowanych przepisach, to doprecyzowanie metody naliczania opłaty śmieciowej od zużytej wody, które kilka miesięcy temu zapowiadał resort klimatu i środowiska.

Samorządy: to niedopuszczalne i oburzające

– Projekt nie był konsultowany z samorządami – mówił Michał Sztybel, zastępca prezydenta Bydgoszczy. – Jestem zdumiony opinią Biura Legislacyjnego Sejmu. Samorządowiec zauważa, że pierwsze czytanie odbyło się już 22 czerwca, podczas gdy dyskusja KWRiST na ten temat odbyła się dopiero dzień później. Nie jest zatem możliwe, aby posłowie 22 czerwca brali pod uwagę opinię samorządów.

– Niedopuszczalnym i oburzającym jest fakt, że łamie się ustawowo uregulowane zasady wypracowywania wspólnych rozwiązań, które dotyczą przede wszystkim nas, samorządowców. Zostaliśmy pozbawieni możliwości opiniowania projektu ustawy, który dotyka wszystkich samorządów i przede wszystkim naszych mieszkańców, a na posiedzeniu nie pojawia się nikt z kierownictwa ministerstwa, by wyjaśnić ten oburzający fakt – uważa Marcin Krupa, prezydent Katowic.

Strona samorządowa na znak protestu przeciw jej lekceważeniu zawiesiła dalsze opiniowanie projektów, zgłosiła też wniosek o to, by na każdym zespole obecni byli przedstawiciele kierownictwa ministerstw przynajmniej w randze podsekretarza stanu, a także skierowała ten problem do omówienia przez Komisję Wspólną.

Cztery organizacje samorządowe skupiające gminy: Związek Miast Polskich, Związek Gmin Wiejskich RP, Unia Miasteczek Polskich oraz Unia Metropolii Polskich przyjęły w tej sprawie wspólne stanowisko, jednoznacznie negatywnie oceniające sposób pracy nad projektem, którego pierwotna wersja została przesłana pół roku temu, 31 grudnia 2020 r.

Jacek Ozdoba przeprasza 

Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska poprosił marszałek sejmu o zdjęcie projektu z czytania w Sejmie. Jednocześnie przeprosił samorządowców za popełniony błąd i zapewnił, że zależy mu na dobrej współpracy.

– Jesteśmy otwarci na wszystkie uwagi do projektu zaproponowane przez stronę samorządową – zapewnił Ozdoba. Przyznał, że nie wszystkie propozycje znalazły się w tekście projektu ze względu na uwagi innych podmiotów i konieczność zawierania kompromisu. Wiceminister zapowiedział też, że jeszcze w lipcu przekaże do konsultacji projekt w sprawie rozszerzonej odpowiedzialności producentów, a do końca wakacji przedstawi podstawowe zasady systemu kaucyjnego.

Z drugiej strony wiceminister podkreślił, że nie zgadza się z zarzutami, że projekt jest zły. – Ja rozumiem pomysły i postawę strony samorządowej, ale musi zostać wypracowany jakiś konsensus – mówił Ozdoba.

Co z opłatą śmieciową i samobilansowaniem systemów?

Jacek Ozdoba stwierdził również, że zmiany w ustawie (przede wszystkim ograniczenie stawek za odbiór odpadów w przypadku metody “od wody”) są wprowadzane na wniosek samorządów i mieszkańców. Samorządowcy odpowiadali jednak, że gwałtowne przyspieszenie prac nad projektem podyktowane chęcią obniżenia stawek opłat za odpady w Warszawie jest złą praktyką. W Polsce funkcjonuje bowiem kilka tysięcy gmin i nowe prawo wpłynie na wszystkie.

– To szukanie doraźnych korzyści politycznych w sporze z jednym miastem. Na to nie możemy się zgodzić – powiedział wiceprezydent Bydgoszczy Michał Sztybel. Dodał, że nie można tworzyć prawa w oparciu o głosy mieszkańców jednego miasta.

Wiceminister Ozdoba zapewnił także, że ministerstwo chce umożliwić gminom dotowanie systemów gospodarki odpadami. – Są samorządy, które się do nas zwracały, że chcą mieć taką możliwość – powiedział Jacek Ozdoba. – Dlatego my jako ustawodawcy chcemy zaproponować taką fakultatywną możliwość. Jeżeli samorząd uzna za właściwe, to my nie chcemy tego ograniczać – dodał.

Samorządowcy podkreślali, że nie są przeciwni możliwości dopłacania do kosztów zagospodarowania odpadów. Jednak jeśli intencją projektodawców jest obniżenie opłat dla mieszkańców, to najpierw trzeba uszczelnić system. Umożliwienie dopłacania przez gminy spowodowałoby dopłacanie do osób uchylających się od płacenia za odpady.

Ministerstwo jest także za umożliwieniem indywidualnego rozliczania mieszkańców budynków wielorodzinnych. – Podnoszono argumenty, że to zwiększy koszty. Ale to samorząd ma decydować. (…) Ja nie chciałbym ograniczać takiej możliwości. To jest fakultatywność, umożliwienie. My dajemy naprawdę dużą elastyczność samorządom – powiedział Ozdoba.

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Nie mogę dodać komentarz w informacji o pożarze w Przysiece Polskiej, to dodam tutaj: dlaczego to składowisko jeszcze działa? Czy Portal Komunalny mi odpowie? Przecież organizujecie konferencje naukowe o odpadach itp. i się tym lansujecie. Zróbcie “czas study” o tym składowisku. Co na to gmina, urzędy, policja, straż itp.? Podobno znacie się na odpadach? To zbadajcie sprawę! Liczę na Was!

Skomentuj