1 / 2

Dwie podziemne rzeki – Lamus i Jasień – dawniej były siłą napędową fabryk włókienniczych, czyli największych potęg przemysłowych Łodzi. Ich czysta woda wykorzystywana była do bielenia tkanin. Teraz znów ujrzą światło dzienne.

Trwają prace nad zagospodarowaniem przestrzennym Księżego Młyna tak, aby wyeksponować podziemne strumienie. Jeżeli projekt zostanie zrealizowany, będą to pierwsze podziemnie rzeki w Łodzi płynące po powierzchni ziemi.

Obecnie przez Park Staromiejski płynie woda deszczowa. Mimo że odprowadzana jest ona w dawnym kanale rzeki Łódka, to w rzeczywistości nią nie jest, gdyż strumień rzeki dawno wysechł. Jest jednak szansa, że łodzianie już wkrótce będą cieszyli się urokami prawdziwego potoku.

Rzeka Lamus poruszała koła w młynie potęgi włókienniczej Grohmannów i płynie wartkim strumieniem do dziś. Wykorzystywana była już przed stu laty, gdy Traugott Grohmann założył nad nią napędzaną wodą mechaniczną przędzalnię bawełny.

Rzeka jednak szybko została zanieczyszczona. Dziś, po badaniach, wiadomo, że znów jest czysta. Choć obserwować można ją tylko przez ażurowy właz na skrzyżowaniu ulic Kilińskiego i Tymienieckiego, prawdopodobnie pod koniec przyszłego roku popłynie parkiem imienia Jana Kilińskiego, stając się tym samym nową atrakcją turystyczną Łodzi.

Zgodę na wyprowadzenie rzek na powierzchnię musi wyrazić też konserwator zabytków, który opiekuje się tym terenem. Dopiero po jej udzieleniu będzie można szacować koszty inwestycji i określić ewentualny plan jej realizacji.

Miasto ma podobne plany wobec drugiej rzeki, Jasień. Ta płynie między stawem przy ul. Przędzalnianej a Szkołą Mistrzostwa Sportowego. Choć częściowo ukryta jest pod ziemią, jej dolina jest na tyle ciekawie ukształtowana, że postanowiono odsłonić jej kryty kanał i stworzyć wokół niego przestrzeń rekreacyjną. Wszystko po to, aby zrewitalizować i uporządkować dawne tereny pofabryczne oraz stworzyć w miejsce pełne zieleni, podkreślając również wartość wody i jej historyczne znaczenie w tym miejscu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj