1 / 8

Cztery stare klony wycięto ze skweru przy wejściu do parku Wilsona w Poznaniu. Wycinka związana jest z realizowanym planem przebudowy tego miejsca, w którym pojawić ma się nowa zieleń, m.in głogi i cisy. Decyzja nie spodobała się jednak okolicznym mieszkańcom Łazarza oraz ekologom.

Palmiarnia Poznańska, która od pewnego czasu zarządza terenem parku Wilsona, zgodziła się na usunięcie starych drzew rosnących przed jednym z wejść do obiektu. Podobnie uczyniła miejska konserwator zabytków oraz Rada Osiedla Łazarz. Przyjęty projekt zakłada, że w miejsce starych drzew, będących według zarządców parku nieplanowanymi samosiejkami, pojawić ma się nowa, atrakcyjniejsza zieleń, m.in. graby i cisy. Ustawione zostaną także elementy małej architektury, np. ławki.

Te zmiany oburzyły jednak części mieszkańców Łazarza, którzy uważają, że wzdłuż ul. Głogowskiej znikają ostatnie dorodne drzewa. Stowarzyszenie Zielony Łazarz zdecydowało się nawet na happening w postaci zapalenia przed wejściem do parku świeczek na znak żałoby po usuniętych roślinach.

Podobnie zbulwersowani są członkowie koalicji ZaZieleń Poznań, którzy protestują wobec bezmyślnemu według nich pozbawianiu miasta dużych drzew, tak potrzebnych w czasach powszechnego smogu. Również dobór nowych roślin jest według nich nietrafiony, gdyż np. proponowane głogi słabo sobie radzą w miejskiej przestrzeni. W rezultacie ekolodzy chcą w tej bulwersującej sprawie złożyć skargę do prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Tym bardziej, że według ekologów decyzje nie były konsultowane z Wydziałem Kształtowania i Ochrony Środowiska UM Poznań.

Tymczasem przedstawiciele Rady Osiedla Łazarz mówią, że rewitalizacja skweru wpisuje się w szerszy kontekst przywrócenia zieleni na ul. Głogowskiej, która od kilku lat przebudowywana jest przez Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu. W jej trakcie powstało kilka nowych skwerów, m.in. przy Dworcu Zachodnim czy przy ul. Strusia. Początkowo nie zakładano wycinki drzew przed parkiem Wilsona, jednak – jak argumentują przedstawiciele Palmiarni Poznańskiej – ich zły stan zagrażał stabilności, a wymiana gruntu i przebudowa okalającego park muru mogłyby spowodować ich przewrócenie się.

– Drzewa były wielopniowe i nie powinny rosnąć w tym miejscu. To były samosiejki, nad którymi nie zapanowano. Istniało zagrożenie, że zniszczony zostanie chodnik, a nawet tory tramwajowe na ul. Głogowskiej. Korzenie uszkadzały już mur oporowy, który po części musimy teraz rozebrać. Gdy uporamy się z plątaniną korzeni, posadzone zostaną nieco mniejsze drzewa – poinformował dyrektor Palmiarni Przemysław Szwajkowski i dodał, że wycinka oraz przebudowa skweru uzgodnione były z miejskim konserwatorem zabytków. Przedstawiciele Palmiarni dodają, że skwer był przez lata zaniedbany, a mieszkańcy się o niego nie troszczyli. Teraz ma być tam nowa zieleń i mała architektura. Planowany termin zakończenia prac to sierpień 2019 r.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj