Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obchodzą 25-lecie istnienia. Przez ten czas wydały na szeroko pojętą ochronę środowiska 41 mld zł. W Warszawie podsumowano ćwierć wieku ich działalności.

W spotkaniu w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego uczestniczyli m.in.: minister środowiska Henryk Kowalczyk, wiceminister Sławomir Mazurek, prezes NFOŚiGW Kazimierz Kujda i jego zastępca Dominik Bąk, a także posłanka Anna Paluch, senator Alicja Zając oraz przedstawiciele Wojewódzkich Funduszy.

Eko lokator Gdansk 300 x 250

Mniej smogu, więcej wody

Podczas spotkania eksperci mówili o tym, w jaki sposób “zielone” pieniądze z powołanych w 1993 r. wojewódzkich funduszy zmieniły Polskę. Dzięki nim – według badań – do powietrza trafiło blisko 10 mln ton mniej dwutlenku węgla. Każdego roku produkowano średnio 900 tys. Mwh czystej energii z odnawialnych źródeł, co może zasilić 115 tys. domów jednorodzinnych przez rok.

Wybudowano 100 tys. km nowych sieci wodno-kanalizacyjnych, a ponad 3 tys. komunalnych oczyszczalni ścieków, czyli większość z istniejących 3253 takich zakładów, zostało albo zmodernizowanych, albo stworzonych od zera. Z pomocy finansowej korzystają samorządy, przedsiębiorcy, organizacje pozarządowe czy państwowe jednostki budżetowe. W rezultacie trudno wskazać gminną instalację służącą ochronie środowiska, która nie uzyskała pomocy finansowej z Wojewódzkich Funduszy.

Unikalny system w Europie

W trakcie warszawskiego spotkania podkreślano, że w Polsce już od ćwierćwiecza działa unikalny w skali Europy i świata system finansowania ochrony środowiska, którego ważną częścią jest 16 Wojewódzkich Funduszy, współpracujących z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Bankiem Ochrony Środowiska. Wojewódzkie Fundusze to niezależne instytucje, które mają zbliżone cele ustawowe, jak funkcjonujący na terenie całego kraju NFOŚiGW, z tym że ich działalność obejmuje głównie przedsięwzięcia na szczeblu regionalnym.

Oferta Wojewódzkich Funduszy to niskooprocentowane pożyczki oraz dotacje. Bez takiego wsparcia przeprowadzenie tysięcy ekoinwestycji byłoby niemożliwe. Inwestycje proekologiczne wciąż rzadko przynoszą zyski inwestorowi, są mało opłacalne. Pieniądze, którymi Fundusze wspierają poprawę stanu polskiego środowiska pochodzą przede wszystkim z wpływów z opłat i kar wnoszonych przez przedsiębiorstwa za korzystanie ze środowiska, m.in. za zanieczyszczanie powietrza czy składowanie odpadów. Innym źródłem przychodów są spłaty niskooprocentowanych pożyczek udzielanych we wcześniejszych latach. Każda złotówka z WFOŚiGW jest wydawana na ochronę środowiska co najmniej dwa razy. Dzieje się tak dlatego, że jako osoby prawne Fundusze mogą udzielać pożyczek, a wypracowując zysk z odsetek, pomnażają zarządzane przez siebie pieniądze, które przekazują na kolejne proekologiczne inwestycje.

Czyste powietrze

Obecnie Wojewódzkie Fundusze, NFOŚiGW oraz Bank Ochrony Środowiska koncentrują się na Programie Czyste Powietrze.

– Poprawa jakości powietrza wymaga kompleksowych działań, dlatego Program Czyste Powietrze obejmuje wsparcie zarówno termomodernizacji budynków, jak i wymiany źródeł ciepła. Na działania w jego ramach wydać zamierzamy ponad 103 mld zł – mówił minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Dotacje i pożyczki będą udzielane za pośrednictwem 16 Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wysokość dofinansowania wahać się będzie od 30 do 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, w zależności od dochodu na osobę w gospodarstwie domowym. Program będzie realizowany przez 10 lat. Zakłada się, że termomodernizacji zostanie poddanych ponad 3 mln domów jednorodzinnych. Minister Kowalczyk przypomniał, że w ubiegłym tygodniu ruszył cykl spotkań w gminach na temat programu, podczas których przyszli beneficjenci zapoznać mogą się z jego zasadami.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj