O 900 hektarów ma wzrosnąć powierzchnia obszarów objętych programem Natura 2000 w Polsce. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przygotowała plan korekty ich granic.

W tej chwili w Polsce około 20% powierzchni objętych jest programem Natura 2000. To średnia europejska. Natura 2000 jest formą ochrony przyrody wyznaczana na podstawie prawa unijnego transponowanego do ustawodawstwa krajowego. Składa się z obszarów siedliskowych, na terenie których ochronie podlegają siedliska przyrodnicze i gatunki roślin i zwierząt (określone w załącznikach Dyrektywy siedliskowej) oraz z obszarów ptasich (na podstawie Dyrektywy ptasiej).

W ramach sieci Natura 2000 chronione są walory przyrodnicze ważne z punktu widzenia Unii Europejskiej, czasami nawet występujące pospolicie w Polsce.

CCJ 300 x 250

To tylko korekta, mówi GDOŚ

Proponowane obecnie zmiany granic są wynikiem prowadzonego przez Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska nadzoru nad funkcjonowaniem obszarów Natura 2000 w Polsce. W większości przypadków korygują i doprecyzowują istniejące już granice.

Jak tłumaczy Monika Jakubiak-Rososzczuk, rzeczniczka GDOŚ, zmiany w obszarach wynikają w przeważającej części z przygotowanych planów zadań ochronnych lub planów ochrony. Pozostałe „proponuje się ze względu na rozwój systemów informacji przestrzennej oraz w związku z pozyskaniem nowej wiedzy, w tym po przeprowadzeniu inwentaryzacji przyrodniczej niezwiązanej z procesem sporządzania projektów planów zadań ochronnych lub planów ochrony”.

Samorządowcy są przeciwni?

Pod koniec sierpnia plany poszerzenia obszarów Natura 2000 będzie opiniować Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego. Niedawno w informacjach prasowych pojawiły się głosy samorządowców krytyczne wobec rządowych zamierzeń. Według serwisu Forsal.pl, komisja najprawdopodobniej negatywnie zaopiniuje projekt, bowiem zdaniem szefów organizacji samorządowych sieć Natura 2000 hamuje rozwój gmin. Niektóre organizacje samorządowe wystosowały do Ministerstwa Środowiska pisma w sprawie ustanowienia subwencji ekologicznej dla gmin „pozbawionych możliwości rozwojowych z powodu występujących na ich terenach form ochrony przyrody”. Ten jednak poinformował, że nie przewiduje takiego wsparcia, bowiem nie wszystkie gminy muszą rozwijać się tak samo.

Natura 2000: rozwój tak, ale inaczej

Rzeczniczka GDOŚ  dodaje: – Atrakcyjne przyrodniczo tereny przyciągają wielu odwiedzających i poprzez rozwój turystyki determinują rozwój gmin. Wiele samorządów położonych na obszarach o wysokich walorach przyrodniczych uzyskuje z tego tytułu znaczące dochody budżetowe.

GDOŚ podkreśla, że organy władz samorządowych miały okazję opiniować plany poszerzenia granic Natury 2000. W czerwcu, wrześniu i listopadzie 2016 r. rozesłano w tej sprawie informacje do 382 gmin, z których 27 wyraziło opinie negatywne, a pozostałe albo nie wzięły udziału w opiniowaniu albo zaopiniowały je pozytywnie. GDOŚ przyjęła 8 uwag w całości, a 6 częściowo.

Monika Jakubiak-Rososzczuk zauważa także, że na terenach objętych programem nie ma zakazu inwestowania, a jedynie zabrania się podejmowania działań, mogących, osobno lub w połączeniu z innymi działaniami, znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony danego obszaru Natura 2000.

– Sieć Natura 2000 nie jest czynnikiem hamującym rozwój kraju czy blokującym wszelkie inwestycje, jak czasami określa się to w nierzetelnych opiniach, przekonuje. Uwzględnianie uwarunkowań ekologicznych i dziedzictwa przyrodniczego w planowaniu inwestycji jest naszym obowiązkiem, a celem wyznaczania i zarządzania siecią Natura 2000 jest egzekwowanie tego obowiązku. Ustawa o ochronie przyrody wyraźnie wskazuje w jakich sytuacjach dana inwestycja nie może zostać zrealizowana, dopuszcza jednak sytuacje wyjątkowe, kiedy nadrzędny interes społeczno-gospodarczy może przeważyć nad potrzebami ochrony danych gatunków i siedlisk, dodaje Monika Jakubiak-Rososzczuk.

Planowane powiększenie obszarów Natura 2000 zostanie jesienią przedstawione Radzie Ministrów, a następnie trafi do Komisji Europejskiej.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

Skomentuj