Koronawirus uszczuplił budżet MWiK w Kołobrzegu o 2,8 mln zł. Turystów jest ostatnio więcej niż jeszcze kilka tygodni temu, ale budżetowa dziura pozostanie. Mimo wszystko trwa tam jedna z najważniejszych inwestycji polegająca na zagospodarowaniu osadów ściekowych.

– Jeżeli przeanalizujemy sobie rosnące koszty energii elektrycznej, drastyczne podwyżki cen za odbiór osadów ściekowych oraz fakt, że w naszym przedsiębiorstwie nie mamy innej możliwości na zagospodarowanie osadów ściekowych niż przekazanie ich do procesu rolniczego, musieliśmy podjąć decyzję, w którą stronę idziemy – mówi Paweł Hryciów, prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Kołobrzegu.

Inwestycja została podzielona na trzy moduły. W pierwszym chodzi o ustabilizowanie osadów.

Moduł drugi to kogeneracja i wykorzystanie odsiarczonego metanu w dwóch silnikach kogeneracyjnych o łącznej mocy 500kW. Kolejny moduł to przetwarzanie przefermentowanego osadu ściekowego na polepszacz glebowy. Tu MWiK będzie miało możliwość dostosowywania parametrów produktu, który może stać się albo polepszaczem gleby, albo nawozem organicznym, który może być przez przedsiębiorstwo sprzedawany.

Po zakończeniu tej inwestycji MWiK Kołobrzeg nie będzie produkowało już osadów ściekowych. A to, oprócz korzyści dla środowiska, może obniżyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Paweł Hryciów mówi też, że nad rozwiązaniem kwestii zagospodarowania osadów ściekowych powinna zastanowić się każda większe przedsiębiorstwo wod-kan.

Więcej o tej inwestycji opowie podczas konferencji „Metody zagospodarowania osadów ściekowych”, która od 22 do 24 września odbędzie się właśnie w Kołobrzegu.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj