Wiosna to czas porządków w przydomowych ogrodach oraz na działkach. Dla wzmacniania ich potencjału niezbędnym zasobem jest woda. Dostęp do niej jest szczególnie ważny w mocno burzliwych, klimatycznych okolicznościach, z którymi zmagamy się w ostatnich latach. Skąd jednak czerpać wodę, gdy lokalne zakłady wodociągowe wraz z włodarzami gmin apelują o niepobieranie jej z sieci do podlewania ogrodu?
Emisje gazów cieplarnianych (GHG) mają istotnie negatywny wpływ na środowisko, ponieważ przyczyniają się do globalnej zmiany klimatu poprzez otwarty obieg węgla. Stężenia trzech głównych gazów cieplarnianych: dwutlenku węgla (CO2), metanu (CH4) i podtlenku azotu (N2O) znacznie wzrosły w atmosferze w porównaniu z poziomami sprzed epoki przemysłowej. Szczególnie dotyczy to N2O, który ma współczynnik ocieplenia globalnego ok. 265 razy większy niż CO2, i przewiduje się, że będzie najpotężniejszym czynnikiem zubożającym warstwę ozonową.
Deszcz jest niczym biblijna manna z nieba. Jednak współczesny człowiek, choć dysponuje wiedzą, narzędziami, ekspertami i właśnie darmową wodą prosto z nieba, ciągle nie może sobie z nią poradzić. Czasami H2O jest dla niego zbawieniem, a czasami utrapieniem czy wręcz zagrożeniem. Dlatego zagospodarowanie wód opadowych w miastach to ciągle niezwykle poważny i nierozwiązany problem.
Na co dzień zupełnie nie zwracamy na nie uwagi. Jednak gdy po długim spacerze, z dala od własnego domu, natura upomni się o daninę, oddalibyśmy wszystko za chwilę samotności w ustronnym miejscu. Nawet dzikim. Jednak obecnie takich dzikich ustronnych miejsc jest coraz mniej, pozostaje więc skorzystanie z miejsca cywilizowanego, czyli ustępu publicznego. Ale…
Myślę, że po poprzednim roku wszyscy bardzo doceniamy suwerenność i niezależność, a geotermia na pewno je zapewnia - powiedziała w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" minister klimatu i środowiska Anna Moskwa.











