Rosnące koszty energii skłaniają włodarzy polskich miast do przyspieszenia inwestycji w inteligentne i energooszczędne rozwiązania. Dzięki zmianie w oświetleniu czy uszczelnieniu systemów wodnych samorządy miejskie mogą zredukować koszty nawet o 70 proc. Inwestycje przekładają się też na zmniejszenie kosztów dla gospodarstw domowych i zadowolenie mieszkańców, co staje się coraz ważniejsze dla inwestorów szukających lokalizacji dla swoich projektów. Co ciekawe, w rozwiązania z zakresu smart city chętnie inwestują także mniejsze miejscowości.
Komisja Europejska wezwała państwa członkowskie do lepszego stosowania unijnych przepisów dotyczących środowiska w celu ochrony zdrowia ludzkiego i środowiska. Ocenia, że najwięcej do zrobienia pozostaje w sferze ochrony wód.
Firma Jack – Pol nie zatruła Odry oraz nie przyczyniła się w jakikolwiek sposób do śnięcia ryb w sierpniu br., wynika z protokołu pokontrolnego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu. WIOŚ informuje także, iż oczyszczone wody technologiczne odprowadzane przez Jack-Pol do kanału rzeki są czystsze niż woda, która płynie w samej Odrze.
Kilkaset osób zjechało do Warszawy, by wziąć udział w kongresie, którego ostatnia edycja odbyła się w 2017 roku, a potem nastąpiła przerwa spowodowana pandemią. Ósmy kongres to doskonała okazja, by świętować 30-lecie Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, ale przede wszystkim, by porozmawiać o sytuacji, w jakiej znalazła się cała branża.
– Aby poprawić jakość wody w polskich rzekach, trzeba przede wszystkim zaprzestać regulacji. Tym, co powinniśmy w tej chwili zrobić, to na poważnie zająć się renaturyzacją rzek – mówi dr hab. Andrzej Mikulski, hydrobiolog z Uniwersytetu Warszawskiego.










