Najbardziej obciążającymi opłatami dla portfeli mieszkańców wciąż pozostają te za wodę i odprowadzanie ścieków. W ostatnim 2019 r. rekordowo skoczyły ceny za odpady. Tanieje transport zbiorowy. To dane z rankingu „Wydatki mieszkańców na usługi komunalne” opracowanego przez firmę Curulis.

Opłaty za wodę i ścieki stanowią – podobnie jak w roku 2018 r. – 47 proc. wydatków mieszkańców na usługi komunalne. Wzrost cen wyniósł tu ponad 7 proc. (niższy był w największych miastach). Najwięcej za wodę i ścieki płacili mieszkańcy województw śląskiego i lubuskiego, najmniej – podlaskiego i podkarpackiego.

– Dla cen w usługach wodno-kanalizacyjnych szczególnym wyzwaniem jest spadek liczby mieszkańców miasta, co przy wysokich kosztach stałych infrastruktury powoduje naturalny wzrost cen. Jeśli nałożymy na to wzrost oczekiwań mieszkańców co do jakości usług i wzrost wymogów ochrony środowiska, dalszy wzrost cen wydaje się nieunikniony. Przezwyciężyć mogą go jedynie te miasta, które zdecydują się na innowacyjne rozwiązania, czy to w zakresie technologii, czy zarządzania lub finansowania – w komentarzu do rankingu napisał Ryszard Grobelny, były prezydent  Poznania i były prezes Związku Miast Polskich.

Odpady drożeją…

W 2019 r. największym wyzwaniem dla samorządów okazała się gospodarka odpadami, na którą wydatki wzrosły i aktualnie wynoszą prawie 22 proc. wydatków na usługi komunalne.  Ceny tych usług wzrosły średnio o ponad 31 proc., choć niektóre samorządy podwyższyły stawki nawet trzykrotnie.

Wzrost był prawie dwukrotnie wyższy w miastach do 100 tys. mieszkańców. Nastąpiło także większe rozwarstwienie cenowe. W 2018 r. różnica między najtańszym a najdroższym miastem była czterokrotna, obecnie jest ponad sześciokrotna.

– Choć wzrost kosztów dotyczył praktycznie wszystkich miast to był on jednak bardzo zróżnicowany od dwudziestu kilku procent, do aż do prawie stu – komentuje Ryszard Grobelny.

– Zaskakuje, iż wzrost ten dotyczył w mniejszym stopniu miast z niskimi cenami, a w większym tych, które już w 2018 r. miały ceny wysokie. Wyraźnie widać, iż rynek odpadów potrzebuje stabilizacji i większej konkurencji. Nie ma bowiem przesłanek, aby tak zróżnicowane ceny wynikały wyłącznie z obiektywnych różnic w kosztach. Prawdopodobnie poza różnicami w stosowanych technologiach utylizacji odpadów na ceny mają wpływ czynniki wynikające z lokalnych, specyficznych rozwiązań – dodaje.

Transport nieco tanieje

Nieznacznie spadły koszt komunikacji publicznej (o blisko 2%). Na transportowej mapie pojawiły się dwa kolejne miasta z bezpłatną komunikacją publiczną, w pozostałych najczęściej zwiększano zakres ulg niż podnoszono ceny.

Na koszty życia mieszkańców niewielki wpływ mają wciąż podatek od nieruchomości i opłaty za parkowanie (stanowią po niecałe 2 proc.).

Źródło: curulis.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Wbrew wyobrażeniom gmin opłaty będą rosły. Jeśli zwykły ładowacz (bez wykształcenia, prosta praca) będzie zarabiał 4000 zł to podnosi koszt obsługi o 20 %. PPK to następne 3,5 %….itd…..

  2. Wzrost kosztów zagospodarowania odpadów spowodowany jest wieloma czynnikami, jednak największy wpływ ma koszt finalnego zagospodarowania odpadów, gdzie notujemy najwyższe kilkukrotne wzrosty cen. Po wprowadzeni BDO powinny zniknąć firmy zbierające odpady nie posiadające pokrycia w instalacjach a przy braku rzetelnych odbiorców system się całkowicie zatka, chyba, że wszystko to zabawa w chowanego.

Skomentuj