Polski rynek samochodów elektrycznych zaczyna się rozwijać, ale aby dogonić zachód musi pokonać bariery – od polityki, przez system ładowania aut, aż po wytwarzanie i dystrybucję energii.

Ministerstwo Energii we współpracy z Minister­stwem Rozwoju opracowało „Pakiet na rzecz czy­stego transportu”, składający się z trzech dokumentów określających strategię rozwoju elektromobil­ności w Polsce.

Są to: „Plan rozwoju elektromobilności”, „Kra­jowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych”, a także projekt zmiany ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych.

Definiując bariery

„Plan rozwoju elektromobilności” definiuje ogólne kierunki działań w zakresie wsparcia transpor­tu elektrycznego do 2025 r. Ideą tego dokumentu jest upowszechnienie pojazdów elektrycznych.

Aby osiągnąć cel proponowany przez Ministerstwo Energii, czyli milion takich aut do 2025 r., trzeba rozbudować infrastrukturę do ładowania, któ­ra zapewni użytkownikom komfort, jaki mają posiadacze pojazdów spalinowych.

1 / 6

– Podstawą rozwoju rynku jest infrastruktura – mówi Robert Czaja z Tesla Motors. Dodaje, że w Niemczech jest ok. 70 superchargerów Tesla, nad Wisłą zaś trzy. – Planujemy otworzyć więcej superchargerów w Polsce. To tylko kwestia czasu. W tym albo następnym kwartale powstaną kolejne punkty ­– prognozuje Czaja.

Zniesienie barier formalnych powinno przyspieszyć instalację stacji ładowania. Uznanie ich za obiekty małej architektury nie wymagałoby pozwolenia na budowę. Wprowadzenie wymogu instalacji punktów podczas modernizacji dróg kra­jowych i autostrad oraz w trakcie budowy nowych tras wymusi uzupełnienie sieci i umożliwi podróże międzymiastowe samochodami na prąd. Zwolnienie stacji ładowania z podatku od nieruchomości z pewnością przyspieszy ich powstawanie.

– Na polskim rynku samochodów elektrycznych bardzo ważną kwestią są stacje ładowania, których w Polsce na razie nie ma, albo jest ich bardzo niewiele. W pierwszej kolejności należy zwiększyć ilość stacji ładowania – reasumuje Adam Berger, specjalista ds. sprzedaży w FWT Energy.

Rząd powinien również stworzyć ramy prawne, które pozwolą na sprzedaż usług ładowania. Pod­stawową zmianą powinno być zniesienie wymogu uzyskania koncesji na obrót energią elektrycz­ną dla właścicieli i operatorów stacji ładowania. Mogliby oni także zostać zwolnieni z obowiąz­ku zatwierdzania taryf przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki

Nie na każdą kieszeń

Barierą w rozwoju elektromo­bilności jest wysoka cena aut, stąd też niezbęd­ne jest finansowe wsparcie ich zakupu.

– Zainteresowanie samochodami elektrycznymi w Niemczech jest coraz większe. Na razie są to samochody bardzo drogie. W Austrii dotacja wynosi ok. 30 tys. euro. W Polsce nie ma bodźców finansowych. Takie dofinansowania do zakupu przyspieszyłoby rozwój rynku samochodów elektrycznych – wyjaśnia Adam Berger z FWT Energy. Robert Czaja z Tesla Motors zauważył, że takie rozwiązania w Niemczech i Norwegii przyczyniły się do rozwoju rynku.

Poza rozwiązaniami prawnymi i fiskalnymi, potrzebne jest wsparcie dla użytkowników aut elektrycznych na poziomie lokalnym. Między innymi chodzi o: poruszanie się wydzielonymi pasami, darmowe parkowanie bądź wjazd do centrów miast, dostęp do ulic zamkniętych dla ruchu prywatnych aut spalinowych czy wprowadzenie specjalnych tablic rejestracyjnych. Żeby osiągnąć cel miliona aut do 2025 r., takie zachęty musiałyby zostać wprowadzone na szerszą skalę i w większej liczbie miast. Powinny także być jednolite oraz promowane w całym kraju.

Dodatkowe zachęty

W przypadku rozmów z prywatnymi deweloperami samorządy mogą domagać się także gwarancji budowy stacji ładowania na nowo powstających osiedlach mieszkaniowych czy przy galeriach handlowych (obecnie według tego samego mechanizmu inwestorzy często deklarują współ­udział lub całkowite sfinansowanie przebudowy lokalnego układu drogowego).

Niektóre samorządy rozważają stworzenie miejskich krótkoter­minowych wypożyczalni samochodów na zasadach zbliżonych do wypożyczalni rowerów. Na razie wykorzystują one jednak samochody spalinowe, a głównym celem jest zmniejszenie w centrach miast liczby aut prywatnych, często nieużytkowanych przez wiele godzin.

Na kolejnym etapie rozwoju tych systemów samo­rządy powinny zwrócić uwagę na wykorzystanie pojazdów elektrycznych. Aby nie obciążać budżetu samorządów, w ramach planowanego Funduszu Niskoemisyjnego Transportu powinna znaleźć się pula środków przeznaczonych na dofinansowanie działań lokalnych.

Czekając na zmiany

We wrześniu i październiku 2016 r. zakończy­ły się konsultacje publiczne wskazanych dokumentów. „Plan rozwoju elektromobilności” i „Krajowe ramy polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych” jako dokumenty ramowe wymagają przyjęcia przez Radę Ministrów. Następnie będą wdrażane przez uchwalenie odpowiednich ustaw i nowelizację obo­wiązującego prawa.

Projekt zmiany ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych na początku listopada 2016 r. został skie­rowany do Rady Ministrów, a po przyjęciu, jako projekt rządowy, trafi do parlamentu.


Materiały filmowe i zdjęciowe powstały dzięki uprzejmości Niemiecko-Polskiego Klubu Energetyki Wiatrowej oraz Tesla Motors.

Czytaj więcej

Skomentuj