Na białej, czystej kartce kilka wprawnych ruchów pędzlem sprawia, że ożywa zieleń kipiącą kolorem. Czy taki sam efekt uzyskamy na kartce, na której jest już rysunek? Niekiedy tworzenie od podstaw jest zdecydowanie łatwiejsze. Miasta to zarysowane kartki, materiał, któremu ktoś już wcześniej nadał znaczenie. We współczesnym, zurbanizowanym świecie rozwiązania trzeba znaleźć tam, gdzie budowa i komponowanie całości od podstaw nie są już możliwe.
Rząd chce wprowadzić do polskiego systemu zamówień publicznych certyfikację wykonawców. Ma to na celu zmniejszenie formalności po stronie firm startujących w przetargach publicznych - wynika z informacji zamieszczonej w poniedziałek w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów.
Aleja Róż na nowo to projekt realizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa. Dzięki tej realizacji betonowy wcześniej plac zamienia się w zielony skwer.
Miasta to przestrzenie kojarzące się zwykle z betonem, metalem i szkłem. Coraz ciężej w nich o zieleń, która w błyskawicznym tempie znika w związku z kolejnymi inwestycjami. Trudne warunki sprawiają, że nowo posadzone drzewa nie mają się za dobrze – albo zamierają w kilka lat po posadzeniu, albo rosną osłabione, nigdy nie osiągając docelowych wymiarów. Ze względu na ograniczoną przestrzeń nie jest zasadne upychanie na siłę kolejnych drzew – co niestety zwykle ma miejsce. Rozsądne wydaje się natomiast wprowadzanie krzewów czy chociażby pnączy, o których tak często projektanci zapominają.
Rośliny o srebrzystym ulistnieniu doskonale prezentują się w delikatnych, stonowanych kompozycjach – np. w towarzystwie kwiatów o białej lub bardzo jasnej, różowej czy liliowej barwie. Do najpopularniejszych z nich, stosowanych od lat w zieleni miejskiej, należą starzec (tzw. mrozy), santolina i kocanki włochate. Warto jednak sięgać też po nowości odmianowe i gatunkowe, pojawiające się sukcesywnie w ofercie firm ogrodniczych, jak delikatny kalocefalus czy okazały starzec srebrnolistny.











