Gdyby porównać całą kulę ziemską do piłki nożnej, to sama woda na Ziemi byłaby piłką do tenisa. Natomiast objętość wody pitnej w tych proporcjach przypominałaby pestkę wiśni. To tylko kilka ciekawostek, a jest ich naprawdę wiele. Warto powtarzać, że wodę należy szanować, oszczędzać i wyhamować jej obieg. Zatrzymywać, zwłaszcza w obszarach miejskich. Do tego są nam potrzebne m.in. rośliny, czyli kłania się… „zarastanie”.
Blisko 600 milionów euro na działania na rzecz ochrony przyrody i bioróżnorodności, budowy gospodarki o zamkniętym obiegu, podnoszenia jakości życia, łagodzenia zmian klimatu, a także wsparcie przejścia na czystą energię do wykorzystania na dofinansowanie wniosków w ramach Programu LIFE.
Zielone dachy i ściany umożliwiają znaczące zwiększenie powierzchni zieleni na terenach, które charakteryzują się ograniczoną powierzchnią naturalnych gruntów lub wręcz ich nie posiadają. Wprowadzanie przedstawicieli wielu różnych gatunków roślin na te obiekty przyczynia się do podniesienia różnorodności gatunkowej i funkcjonalnej miasta, co jest niezwykle istotne z punktu widzenia regulacji i poprawy klimatu.
Promowanie wśród śląskich samorządów przedsięwzięć z zakresu błękitno-zielonej infrastruktury to zasadniczy cel pilotażowego przedsięwzięcia pn. „Zakładanie ogrodów deszczowych w miastach woj. śląskiego”.
W 2021 r. prof. Cecil Konijnendijk van den Bosch, jeden ze światowych liderów dziedziny urban forestry, zaproponował strategię 3–30–300. Zakłada ona, że każdy mieszkaniec obszaru miejskiego powinien ze swojego domu widzieć co najmniej 3 drzewa, pokrycie miast koronami drzew powinno wynosić co najmniej 30%, a odległość od miejsca zamieszkania do najbliższego terenu zieleni (o powierzchni co najmniej 1 ha) nie powinna być większa niż 300 m.









