Pracownicy Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi namierzyli w tym roku 100 nielegalnych przyłączy do kanalizacji, którymi mieszkańcy odprowadzali wodę z rynien. 80 z nich jest już zlikwidowanych.

Pracownicy ZWiK przez uliczne włazy wpuszczają do kanałów bezpieczny dla zdrowia ludzi i zwierząt dym. Kiedy wydostaje się on na zewnątrz widać, w których nieruchomościach znajdują się nielegalne przyłącza. Dym uchodzi pionowymi rurami spustowymi rynien przy dachach budynków lub wydostaje się kratkami ściekowymi w podziemnych garażach. Podejrzenia pracowników ZWiK wzbudza każdy dom, który ma wprowadzone pod ziemię odpływy z rynien.

– Nasze działania mają na celu zarówno respektowanie przepisów prawa, jak i dbanie o interes mieszkańców – mówi Miłosz Wika, rzecznik ZWIK. Kanały sanitarne mają bowiem zbyt małe przekroje, żeby skuteczne odebrać wody opadowe. Następstwem przepełnienia kanałów sanitarnych deszczówką jest cofanie się ścieków do budynków i wybijanie ich w piwnicach lub na terenie najniżej położnych posesji.

Deszczówka kierowana do kanałów sanitarnych powoduje też awarie przepompowni ścieków. Z powodu przepełnienia kanałów rosną także koszty funkcjonowania grupowej oczyszczalni ścieków. Wodę z opadów można odprowadzać tylko do kanałów burzowych.

– Jeśli nie ma takich w ulicy to zachęcamy właścicieli budynków do zagospodarowania deszczówki na własnym terenie – kierowania wylotów z rynien na trawniki lub zbierania wód opadowych w przydomowych zbiornikach. Zgromadzoną w ten sposób wodę można wykorzystać do podlewania terenów zielonych podczas suszy – dodaje Wika.

Pracownicy ZWiK w tym roku zadymiali kanały na Julianowie, Rogach, Sikawie, Stokach, w Nowosolnej i na Karolewie. Akcja zadymiania będzie również prowadzona w przyszłym roku. Właściciele budynków, u których wykryto nielegalne przyłącza dostali nakazy ich likwidacji.

Po kilku miesiącach przeprowadzana jest ponowna kontrola – sprawdza się czy skutecznie odcięto nielegalne podłączenia. Spośród ponad 100 wykrytych w Łodzi, 80 zostało już odciętych od miejskiej sieci. Do wykrywania nielegalnych przyłączy ZWiK wykorzystuje również samojezdne roboty ze zdalnie sterownymi kamerami.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. spoko, fajnie jakby wykrywali w 2 strone kto sanitarke podpina do deszczowki, to jest dopiero problem jak nieoczyszczone scieki wyplywaja do rzek…

Skomentuj