Filmik w błyskawicznym tempie obiegł Internet, trafił do ogólnopolskich mediów i wywołał poruszenie nie tylko wśród mieszkańców gminy, ale i daleko poza jej granicami. Ten nieszablonowy gest stał się punktem wyjścia do poważniejszej rozmowy o tym, co w systemie gospodarki odpadami w Polsce działa źle, a co wymaga odważnych reform. Burmistrz Musiałowski, nie kryjąc humoru i dystansu, ale jednocześnie wykazując się niezwykle konkretną wiedzą, przedstawił w naszej rozmowie szereg postulatów, które – gdyby miał realny wpływ na krajowe prawo – mogłyby istotnie poprawić funkcjonowanie całego systemu.
Problem zaczyna się w zabudowie wielorodzinnej, gdzie – jak mówi burmistrz – „panuje dramat”. Stąd decyzja o wejściu do kosza i nagraniu filmiku – bo tradycyjne metody edukacji, ulotki i plakaty, przestały działać w społeczeństwie „obrazkowym”.
Jak więc powinna wyglądać uczciwa, nowoczesna i skuteczna gospodarka odpadami w Polsce? Burmistrz Musiałowski przedstawił całą listę propozycji – zarówno w duchu „marchewki”, czyli motywowania mieszkańców i producentów, jak i „kija”, czyli wprowadzenia realnych sankcji i systemowej kontroli.
Centralny rejestr opłat i koniec „fikcyjnych” deklaracji
Zdaniem burmistrza konieczne jest stworzenie centralnego rejestru mieszkańców w zakresie opłaty śmieciowej. Obecnie wiele osób uchyla się od opłat, zasłaniając się tym, że mieszkają gdzie indziej – a gmina nie ma możliwości zweryfikowania takich deklaracji. Musiałowski podkreśla, że każdy obywatel powinien być w prosty sposób identyfikowany (np. przez PESEL czy paszport), a opłaty przypisane do faktycznego miejsca zamieszkania. Dzięki temu system byłby szczelniejszy i bardziej sprawiedliwy.
Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta
Kolejnym filarem wizji burmistrza jest skuteczne wprowadzenie ROP. Dziś koszt odpadów opakowaniowych w całości spada na mieszkańców. Producent czerpie korzyści ze sprzedaży towaru, ale nie ponosi konsekwencji za odpady, które po nim pozostają. – To się musi zmienić – podkreśla Musiałowski. Według niego część środków z ROP powinna trafiać bezpośrednio do samorządów, aby mieszkańcy mieli poczucie, że ich wysiłek w segregację przynosi wymierne oszczędności.
Nieuchronność kary za brak segregacji
Dziś system opiera się głównie na deklaracjach, których nikt nie weryfikuje. – Mieszkaniec mówi: segreguję, a później robi, co chce – zauważa burmistrz. Proponuje wprowadzenie losowych kontroli i kar finansowych za brak segregacji – od ostrzeżenia, przez mandat, aż po możliwość umorzenia kary, jeśli ktoś się poprawi. Tak, jak w ruchu drogowym, dopiero nieuchronność sankcji zmienia zachowania.
Unifikacja i proste oznakowanie opakowań
W wizji Musiałowskiego producenci powinni projektować opakowania tak, aby łatwo poddawały się recyklingowi. Opakowania trudne w przetworzeniu powinny być obciążone wyższymi kosztami. Co więcej, każde opakowanie powinno być wyraźnie oznaczone instrukcją: „wrzuć do żółtego/niebieskiego/zielonego”. Dzięki temu mieszkańcy nie musieliby zgadywać, gdzie wyrzucić dany odpad.
Limity i sprawiedliwe zasady
Burmistrz zwraca uwagę na patologie obecnego systemu: właściciele dużych działek potrafią wystawiać całe śmieciarki bioodpadów, płacąc tyle, co posiadacz małej posesji. Podobnie jest w przypadku PSZOK-ów, które bywają nadużywane przez firmy czy osoby oddające ponadnormatywne ilości odpadów. Jego propozycja: limity odbioru i dodatkowe opłaty dla tych, którzy generują ponadprzeciętne ilości.
Czego NIE robić?
Musiałowski krytycznie odnosi się do pomysłów wprowadzania wag w śmieciarkach i uzależniania opłaty od masy odpadów. Jego zdaniem skończyłoby się to dramatycznym wzrostem porzucania śmieci w lasach i spalania ich w piecach. Równie sceptycznie patrzy na system ulg w opłatach dla seniorów czy osób z niepełnosprawnościami – uważa, że pomoc dla tych grup powinna iść przez system pomocy społecznej, a nie przez dziurawienie systemu odpadowego.
Edukacja od przedszkola
Na liście burmistrza nie mogło zabraknąć edukacji. Według niego program szkolny powinien uczyć segregacji równie konsekwentnie, jak przygotowuje dzieci do życia w rodzinie. – Mam 4,5-latka, który już wie, że papierek należy podnieść i wyrzucić. Dzieci potrafią strofować rodziców – i bardzo dobrze – mówi.
Instalacje blisko mieszkańców
Na koniec burmistrz apeluje o mądre planowanie instalacji odpadowych. Marszałek województwa – na podstawie bilansów i statystyk – powinien wskazywać, jakie instalacje i gdzie są potrzebne. Tak, by odpady nie musiały podróżować setek kilometrów, a samorządy mogły zagospodarowywać je jak najbliżej źródła.
Rozmowa z burmistrzem Kleczewa to nie tylko anegdota o „skoku do kosza”, ale przede wszystkim przegląd realnych problemów i konkretnych pomysłów na ich rozwiązanie. To głos samorządowca, który – jak sam żartuje – „musi zostać premierem, żeby coś realnie zmienić”.
![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=4699709012606041534)
![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=18056076582606041534)
![AD3a artykuł odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-600-x-300-px-320-x-600-px.jpg?pas=10256218932606041534)












![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=19345288262606041534)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=6510354232606041534)












Komentarze (0)