– Źródła historyczne mają ogromne znaczenie. Pomagają kalibrować współczesne modele matematyczne oparte na danych pośrednich (proxy), a także uzupełniają badania klimatu o kontekst społeczny – mówi dr Kalinowska-Wójcik, która zaprezentowała wyniki swoich badań podczas konferencji „Wyzwania Gospodarki Wodnej w Europie” w Katowicach.
Z danych historycznych wynika, że w Polsce południowej powodzie występowały średnio co 20 lat. Dziś cykl ten ulega skróceniu – między powodzią z 2010 a 2024 r. minęło zaledwie 14 lat. – To efekt zmian klimatu, w których wszyscy bierzemy udział – zauważa badaczka.
Znaki powodzi i mapy jako świadkowie historii
Jednym z najciekawszych źródeł wiedzy o dawnych wezbraniach są tzw. znaki wielkiej wody – tablice, inskrypcje i linie na murach, które wskazują, jak wysoko sięgała woda podczas dawnych powodzi. Ich lokalizacje zostały zmapowane, co pozwala odtworzyć zasięg historycznych katastrof.
Cennym źródłem są także dawne mapy. Zespół naukowców z Górnego Śląska wektoryzuje dziś pierwotną sieć hydrograficzną, zestawiając ją ze współczesnymi danymi satelitarnymi i modelami terenu. – Często okazuje się, że osiedla stoją dziś na terenach dawnych stawów czy mokradeł. Gdy przychodzą intensywne deszcze, woda wraca tam, skąd kiedyś została wyparta – tłumaczy dr Kalinowska-Wójcik.
Podczas powodzi w 2024 r. takie zjawisko wystąpiło m.in. w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie zalane zostały działki położone na obszarze dawnego stawu Grabowiec.
Współpraca nauk i technologii
Historycy coraz częściej łączą siły z klimatologami, hydrologami, geologami i informatykami. W analizie dawnych zapisów pomaga dziś sztuczna inteligencja – potrafi tłumaczyć nawet pismo klinowe sprzed pięciu tysięcy lat. – Takie źródła pozwalają przesuwać granicę naszych badań o setki lat wstecz – mówi badaczka.
Nowoczesne modele numeryczne pozwalają dziś przewidywać przebieg wezbrań i minimalizować ich skutki. Problemem pozostaje jednak wdrażanie wniosków naukowych w praktyce. – Budowa wałów, zbiorników retencyjnych czy terenów zalewowych wymaga długofalowego planowania, a politycy częściej wybierają działania dające natychmiastowe efekty – zwraca uwagę dr Kalinowska-Wójcik.
Historycy ostrzegają również, by nie ulegać złudzeniu pojęcia „powódź tysiąclecia”. – To tylko określenie skali, nie częstotliwości. Kolejna może nadejść znacznie szybciej – podkreśla ekspertka.
Historia jako źródło nadziei
Choć prognozy nie napawają optymizmem, dr Kalinowska-Wójcik wierzy, że historia może wskazać także rozwiązania. Przykładem jest efekt klimatyczny po odkryciu Ameryki. masowe wyludnienie terenów i ponowne zalesienie doprowadziły wówczas do spadku stężenia CO₂ i ochłodzenia klimatu.
Dodała, że z historii można wyciągnąć także informacje niosące pewne rozwiązania – że zmiany klimatu spowodowane przez człowieka są odwracalne. Przykładem tego może być to, co nastąpiło po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba.
Jak wyjaśniła badaczka, kontakt mieszkańców obu Ameryk z Europejczykami w XV i XVI wieku doprowadził – w wyniku kolonizacji, braku odporności na choroby oraz konfliktów – do dramatycznego spadku liczby ludności rdzennych społeczności. Naukowcy z University College London obliczyli, że populacja obu kontynentów mogła zmniejszyć się nawet o około 55 mln osób.
To tragiczne w skutkach wydarzenie miało jednak nieoczekiwany efekt klimatyczny. Opuszczone pola uprawne zaczęły się zalesiać, co w ciągu kilkudziesięciu lat doprowadziło to do znacznego spadku stężenia dwutlenku węgla w atmosferze – nawet o 67 proc. W efekcie klimat się ochłodził, a świat wszedł w okres tzw. małej epoki lodowcowej, trwającej od XIV do połowy XIX w.
– Jeśli ta teoria się potwierdzi, to daje nam promyk nadziei – zauważyła badaczka. – Skoro działania ludzi mogły nieświadomie doprowadzić do ochłodzenia klimatu, to może świadomie, mądrze kierując rozwojem i zalesieniami, jesteśmy w stanie spowolnić współczesne globalne ocieplenie – zaznaczyła.
Zastrzegła jednak, że byłoby to zjawisko o zupełnie innej skali i w innych warunkach, a „powrót epoki lodowcowej nie jest oczywiście rozwiązaniem naszych problemów, ale pokazuje, że przyroda reaguje na ludzkie działania – zarówno destrukcyjne, jak i naprawcze”.
![AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/pzo-2026-baner-1320-x-250-px.png?pas=10875464562606041224)
![ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/eco26_1320x150_gyt_pol.jpg?pas=2756219502606041224)
![AD3a artykuł odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-600-x-300-px-320-x-600-px.jpg?pas=14930897782606041224)












![ad2 pk plus [od 02.09.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/09/pk-plus-1320x250-1.png?pas=159855972606041224)
![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=17896094762606041224)
![AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/05/szkolenie-online-1320-x-250-px.jpg?pas=12962161262606041224)












Komentarze (0)