Rok 2025 dobiega końca. Nowa sytuacja polityczna Polski, wciąż trwająca agresja Rosji na Ukrainę czy rosnące zjawisko dezinformacji stwarzają sektorowi OZE spore przeszkody. Prócz wyzwań, energetyka wiatrowa ma przed sobą jednak wiele szans, których wykorzystanie pozwoli nam osiągnąć bezpieczeństwo i niezależność energetyczną. Inwestorzy od lat deklarują gotowość zwiększania udziału mieszkańców w korzyściach płynących z lokalnych projektów wiatrowych. W zawetowanej przez prezydenta ustawie przewidziano wprowadzenie mechanizmu budżetu partycypacyjnego, w ramach którego inwestorzy mieliby przekazywać 20 tysięcy złotych za każdy 1 MW mocy zainstalowanej na projekty służące lokalnym społecznościom. To rozwiązanie, które realnie wzmacniałoby zaufanie do inwestycji i przyspieszałoby rozwój gmin w sposób bezpośredni i odczuwalny dla mieszkańców.

Opóźnienia to koszty

Opóźnienia w rozwoju sektora lądowej energetyki wiatrowej generują dla Polski znaczące koszty. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, do 2025 r. każdy dodatkowy 1 GW mocy zainstalowanej w turbinach wiatrowych na lądzie mógłby obniżyć hurtową cenę energii o ok. 9 zł/MWh. Brak nowych inwestycji do 2030 r. oznacza natomiast straty sięgające 63 miliardów złotych – to środki, które mogłyby zasilić rozwój infrastruktury, innowacji i krajowego przemysłu. Korzyści płynące z lądowej energetyki wiat...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?