Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

ROP po debacie w KIG: kwiecień przełomem czy kolejnym etapem sporu?

ROP po debacie w KIG: kwiecień przełomem czy kolejnym etapem sporu? Jakub Pawłowski
Zbigniew Mamys
20.02.2026, o godz. 14:31
czas czytania: około 2 minut
0

Czy rozszerzona odpowiedzialność producenta wreszcie trafi do Sejmu? Tuż po zakończeniu gorącej debaty „ROP – gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?” (17 lutego) w Krajowej Izbie Gospodarczej, usiedliśmy wraz z Jakubem Pawłowskim i Tomaszem  Szymkowiakiem i podsumowaliśmy najważniejsze tezy, polityczne sygnały i punkty zapalne, które wybrzmiały podczas czterogodzinnej dyskusji

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Jedną z kluczowych informacji, jakie padły podczas spotkania, była zapowiedź skierowania projektu ustawy do dalszych prac – tak, aby w połowie kwietnia mógł trafić do Sejmu. Po miesiącach niepewności i sygnałach sugerujących, że ROP nie jest priorytetem resortu klimatu, to deklaracja o dużym ciężarze gatunkowym.

Projekt – jak usłyszeli uczestnicy debaty – jest po konsultacjach wewnętrznych i prawnych. W toku prac zgłoszono ok. 1700 uwag, z czego ok. 1500 miało charakter niepowtarzalny. To pokazuje skalę materii i temperaturę sporu. Pytanie, które stawiamy w rozmowie, brzmi: czy na etapie politycznych decyzji coś może jeszcze zatrzymać ten proces?

Dwa obozy, dwa języki

Debata wyraźnie pokazała podział na dwa obozy. Strona samorządowo-odpadowa wskazywała na konieczność pilnego wdrożenia ROP i podkreślała rosnące koszty systemu, które dziś ponoszą mieszkańcy. Z kolei przedstawiciele producentów ostrzegali przed „nacjonalizacją”, „odchodzeniem od wolnego rynku” czy „eksperymentem socjalistycznym”.

W naszej rozmowie zastanawiamy się, czy tego typu argumenty – uproszczone, ale nośne – mogą zdominować dyskusję parlamentarną i medialną. Bo choć szczegóły dotyczące DPR-ów czy BDO niewiele mówią opinii publicznej, hasła o „likwidacji wolnego rynku” mogą stać się politycznym paliwem.

Dialog czy brak dialogu?

Jednym z najmocniej akcentowanych zarzutów ze strony producentów był brak realnego dialogu i nieuwzględnienie ich alternatywnego modelu. Padały pytania o to, czy propozycje branży zostały rzetelnie przeanalizowane.

Z drugiej strony przedstawiciele samorządów przypominali, że nad koncepcją ROP pracują od kilkunastu lat, a ich zaangażowanie miało charakter ekspercki, nie wyłącznie lobbystyczny. W nagraniu przyglądamy się temu sporowi z dziennikarskiego dystansu: gdzie kończy się konsultacja, a zaczyna moment, w którym ktoś musi podjąć decyzję?

Kto zapłaci rachunek?

W tle całej dyskusji wybrzmiewa fundamentalne pytanie o koszty. Samorządy alarmują, że mieszkańcy już dziś płacą średnio ok. 50 zł miesięcznie za odbiór odpadów, a bez wdrożenia ROP i przy równoległym starcie systemu kaucyjnego stawki mogą dalej rosnąć. Producenci odpowiadają, że obciążenia finansowe i tak zostaną przeniesione na konsumentów.

To klasyczna oś sporu: mieszkaniec kontra konsument, gmina kontra biznes. W rozmowie wracamy także do zasady „zanieczyszczający płaci” i pytamy, jak powinna być interpretowana w polskich realiach.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Wydarzenia
css.php
Copyright © 2026