Reklama

AD1A PZO 2026 [13.05-09.06.26]

Dramatyczny stan polskich rzek. Ekspert: to sytuacja alarmująca

Dramatyczny stan polskich rzek. Ekspert: to sytuacja alarmująca Wikimedia Commons
05.05.2026, o godz. 12:27
czas czytania: około 2 minut
0

74 proc. stacji hydrologicznych w Polsce notuje obecnie stan wody niskiej, co jest zjawiskiem nietypowym dla okresu wiosennego. Dr Sebastian Szklarek ostrzega, że narastający problem suszy wymaga natychmiastowych działań w zakresie retencji wody opadowej w miastach i krajobrazie.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Dane przedstawione przez IMGW-PIB wskazują na skrajnie niepokojącą sytuację hydrologiczną. Obecnie zaledwie 1 proc. rzek w kraju znajduje się w strefie wody wysokiej, podczas gdy aż trzy czwarte wykazuje stany niskie. 

– Takich danych jak dzisiejsze można by się spodziewać pod koniec lata, a nie na początku wiosny. Jeśli już teraz mamy tak suche rzeki, a wiemy, że temperatury w kolejnych miesiącach będą coraz wyższe, co będzie sprzyjać parowaniu, to trzeba zacząć się obawiać o ten sezon – zwłaszcza, jeśli jeszcze potwierdzą się prognozy wokół zjawiska El Nino i związanych z nim upałami w tym czy przyszłym roku. Nie lubię alarmistycznych nagłówków, ale naprawdę zaczyna to zmierzać w takim kierunku – powiedział naukowiec z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN pod auspicjami UNESCO, popularyzator i autor bloga „Świat Wody”.

Jak tłumaczył, problem suszy w Polsce pogłębia się od lat. – Nawet zimą sytuacja się nie cofnęła, ponieważ w nowy rok weszliśmy przecież ze stanem suszy, którą późniejszy śnieg tylko zakamuflował. To, co się działo później – w marcu, kwietniu – jeszcze pogłębiało problem. Teraz weszliśmy w ciepłe miesiące, w których wyższe temperatury zwiększają parowanie resztek wody pozostałych w krajobrazie – powiedział Szklarek.

Dlaczego deszcze nawalne nie pomagają?

Choć prognozy zapowiadają opady i burze, ekohydrolog studzi optymizm. Gwałtowne zjawiska pogodowe nie rozwiązują problemu deficytu wody w glebie. Dr Szklarek porównuje to do wylania wanny wody na małą doniczkę – większość cieczy spływa po powierzchni, zamiast wsiąkać w głąb struktury gruntu. Rosnące temperatury zwiększają parowanie, co przy braku długotrwałych, łagodnych opadów, prowadzi do pogłębiania się kryzysu.

Nowa norma w polskim krajobrazie

Sucha wiosna i towarzyszące jej zamiecie piaskowe stają się stałym elementem polskiej rzeczywistości klimatycznej. Zdaniem eksperta, kluczowe dla samorządów i zarządców terenów zieleni powinno być wdrażanie rozwiązań z zakresu błękitno-zielonej infrastruktury. Konieczne jest systemowe zatrzymywanie każdej kropli wody deszczowej w miejscu jej opadu, aby przeciwdziałać skutkom ekstremalnych upałów, które mogą zostać dodatkowo wzmocnione przez zjawisko El Niño.

Dlaczego susza może zaczynać się już wiosną?

Brak opadów zimowych, szczególnie śniegu, powoduje niedobór wody w glebie i rzekach już na początku sezonu wegetacyjnego.

Czy intensywne opady deszczu poprawiają sytuację hydrologiczną?

Nie w znaczącym stopniu. Woda z opadów nawalnych często spływa powierzchniowo, zamiast wsiąkać i zasilać wody gruntowe.

Jak miasta mogą przeciwdziałać skutkom suszy?

Poprzez rozwój błękitno-zielonej infrastruktury, retencję wody opadowej, ograniczanie powierzchni nieprzepuszczalnych i lepsze zarządzanie zielenią.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

ad2 pk plus [od 02.09.25]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1b odpady budowlane [25.04-09.06.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Woda i ścieki
css.php
Copyright © 2026