Wszyscy chcą ROP-u, nikt nie chce UC100
To miała być reforma, która połączy wszystkich. Od lat wiadomo, że Polska potrzebuje systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Potrzebuje regulacji, która urzeczywistni zasadę „zanieczyszczający płaci”, przeniesie koszty gospodarowania odpadami z mieszkańców na producentów i stworzy stabilne podstawy finansowania systemu. Trudno wskazać drugą reformę środowiskową, co do której panowałaby tak daleko idąca zgoda co do jej potrzeby. A jednak projekt UC100 znalazł się w niezwykle trudnym położeniu: jest reformą, której obecnego kształtu nie chce w zasadzie nikt spośród jej naturalnych sojuszników.
Na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie, że stanowiska poszczególnych środowisk są odmienne. Branża gospodarki odpadami, reprezentowana przez Izbę Branży Komunalnej i Polską Izbę Gospodarki Odpadami, we wspólnych stanowiskach otwarcie deklaruje brak poparcia dla projektu, wskazując na jego fundamentalne braki i apelując o powrót do prac nad modelem „Sprawiedliwego ROP-u”.
Stanowisko strony samorządowej sprawia wrażenie znacznie bardziej przychylnego. Samorządy podkreślają potrzebę pilnego wdrożenia ROP-u i pozytywnie oceniają kierunek proponowanych zmian. Jednocześnie jednak w stanowisku Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego z 2 czerwca 2026 r.1 stanowczo apelują o istotne zmiany projektu UC100. Samorządy postulują m.in. o doprecyzowanie mechanizmów finansowych, określenie zasad ich podziału i skutecznych procedur odwoławczych, powiązanie ROP-u z systemem kaucyjnym oraz przedstawienie założeń kluczowych aktów wykonawczych jeszcze przed uchwaleniem ustawy. Domagają się także przedstawienia symulacji przepływu środków finansowych, tak aby możliwe było zweryfikowanie, czy projekt rzeczywiście zapewni gminom finansowanie kosztów, które zgodnie z ideą ROP-u mają zostać przejęte przez producentów. Co szczególnie istotne, samorządy nie ograniczają się do zgłaszania uwag. Wprost apelują o przedstawienie symulacji i założeń aktów wykonawczych jeszcze przed uchwaleniem ustawy. Trudno o bardziej jednoznaczny sygnał, że również po stronie samorządowej istnieje przekonanie, iż projekt pozostawia zbyt wiele fundamentalnych kwestii bez odpowiedzi.
Branża mówi jednym głosem
Lista postulatów samorządowych mocno pokrywa się z argumentami od miesięcy podnoszonymi przez branżę gospodarki odpadami. Kiedy zestawi się oba stanowiska, okazuje się, że w najważniejszych kwestiach branża i samorządy mówią jednym głosem. Branża mówi: projektu w obecnym kształcie nie można poprzeć, ponieważ nie zawiera podstawowych mechanizmów jego funkcjonowania. Samorządy natomiast wskazują: projekt należy uzupełnić właśnie o te mechanizmy, zanim będzie dalej procedowany.
Formalnie więc samorządy popierają projekt. Merytorycznie stawiają mu niemal identyczne zarzuty jak branża. Różnica dotyczy więc przede wszystkim sposobu komunikowania stanowiska, a nie jego istoty.
Postulowany powrót do „Sprawiedliwego ROP-u”
W praktyce obie strony oczekują zasadniczego przebudowania UC100, a branża od wielu miesięcy wskazuje przy tym konkretny kierunek takich zmian, postulując powrót do prac nad modelem „Sprawiedliwego ROP-u” – rozwiązaniem opartym na przejrzystych zasadach finansowania, ustawowym określeniu kluczowych mechanizmów systemu oraz jednoznacznym powiązaniu środków pochodzących od producentów z rzeczywistym obniżeniem kosztów ponoszonych przez mieszkańców. Co istotne, model „Sprawiedliwego ROP-u” nie jest koncepcją tworzoną od nowa. To propozycja wypracowywana przez wiele miesięcy przez uczestników rynku, mająca szerokie poparcie i oparta na doświadczeniach praktycznych. Zakłada, że wszystkie fundamentalne mechanizmy funkcjonowania systemu powinny wynikać z ustawy, a nie z późniejszych rozporządzeń.
Niewątpliwie każda duża reforma, także ROP, wymaga nie tylko większości parlamentarnej, ale również zaufania tych, którzy będą ją później realizować. Jeżeli środowiska, które od lat konsekwentnie domagały się wdrożenia ROP-u, zgodnie wskazują dziś na konieczność zasadniczego dopracowania projektu, warto potraktować ten głos nie jako próbę blokowania reformy, lecz jako ostrzeżenie przed stworzeniem systemu, który od pierwszego dnia będzie obarczony fundamentalnymi słabościami.
W tym kontekście najważniejsze pytanie na dziś brzmi, czy państwo zdecyduje się jeszcze raz usiąść do stołu z tymi, którzy od lat budują i prowadzą system gospodarki odpadami, czy też będzie forsowało projekt, którego największym problemem nie są jego przeciwnicy, lecz brak prawdziwych zwolenników.
Agnieszka Fiuk
członek Rady Programowej Izby Branży Komunalnej
Źródło
- Stanowisko ogólnopolskich i regionalnych organizacji samorządowych w sprawie projektu ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych (UC 100): https://metropolie.pl/artykul/samorzady-mowia-jednym-glosem-system-rop-to-koniecznosc-zanieczyszczajacy-musi-placic (dostęp: 27.06.2026).