Przez wiele lat miejską zieleń projektowano podobnie jak ogrody – jako starannie zaplanowane kompozycje roślinne, których wygląd miał pozostawać niezmienny przez kolejne dziesięciolecia. Drzewa sadzono w wyznaczonych miejscach, krzewom nadawano określone formy, trawniki regularnie koszono, a każdą zmianę zachodzącą spontanicznie traktowano jako oznakę zaniedbania. Zieleń pełniła funkcje przede wszystkim estetyczną i kompozycyjną, stanowiąc uzupełnienie architektury oraz infrastruktury technicznej. Tymczasem współczesne badania z zakresu ekologii miasta coraz wyraźniej pokazują, że miasta są złożonymi układami społeczno-ekologicznymi, funkcjonującymi według tych samych zasad, które rządzą ekosystemami naturalnymi1–3. Drzewa, gleba, grzyby mikoryzowe, mikroorganizmy, owady, ptaki, drobne ssaki i człowiek tworzą sieć wzajemnych zależności, której nie można sprowadzić do pojedynczych elementów wyposażenia przestrzeni. To zasadnicza zmiana sposobu myślenia o zieleni miejskiej. Coraz częściej mówi się już nie o „utrzymaniu zieleni”, lecz o zarządzaniu ekosystemem miejskim. Oznacza to odejście od przekonania, że rolą człowieka jest kontrolowanie każdego procesu zachodzącego w przyrodzie. Przeciwnie – zadaniem projektanta i zarządcy staje się stworzenie takich warunków, aby możliwie wiele procesów mogło przebiegać samodzielnie. Zmiana klimatu, częstsze okresy suszy, gwałtowne opady, fale upałów oraz postępująca utrata różnorodności biologicznej sprawiają, że mi...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?