Reklama

AD1A PUCHAR RECYKLINGU [27.08-17.09.2026]

ROP i kaucja, czyli najgorętsza dyskusja na Kompleksowej Gospodarce Odpadami

ROP i kaucja, czyli najgorętsza dyskusja na Kompleksowej Gospodarce Odpadami Abrys
Kamil Paczek
02.09.2026, o godz. 15:53
czas czytania: około 4 minut
0

Spór o ROP znów dzieli branżę gospodarki odpadami. Dodatkowo dziś rozmawiamy o nim po wprowadzeniu systemu kaucyjnego, który uszczuplił budżety firm i samorządów. Czy dziury budżetowe zasklepią pieniądze z systemu, który MKiŚ zaproponowało w projekcie ustawy UC100? To jedno z pytań, jakie zadaliśmy podczas 30. Konferencji Kompleksowa Gospodarka Odpadami w Pobierowie.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Wszystkich opakowań zebranych w systemie od 1 października 2025 r. jest przynajmniej 3,2 miliarda. – My sami zebraliśmy ponad 1,2 mld opakowań i skierowaliśmy do recyklingu 25 tys. ton czystego surowca – wyliczała Edyta Urbaniak-Konik z OK Operator Kaucyjny, która uważa taki rezultat za sukces. 

Inne zdanie mają jednak przedstawiciele branży gospodarki odpadami, ponieważ budżet tego systemu został uszczuplony o 10–15% w stosunku do okresu sprzed wprowadzenia kaucji. – Z naszego punktu widzenia jest to porażka. Nadal nie znamy efektu ekologicznego, a jednocześnie wiemy, że za produkty i odbiór odpadów będziemy płacić więcej niż dotychczas – odpowiadał Krzysztof Gruszczyński ze Związku Pracodawców Branży Komunalnej. Jednocześnie ekspert podkreślał, że w Polsce nadal nie doczekaliśmy się rozwiniętego systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, który mógłby zbilansować poniesione przez branżę straty.

– Czy jednak bylibyśmy w stanie osiągnąć 77% zbiórki opakowań dziś objętych kaucją, gdyby nie ten system? A co z obowiązkowym wykorzystaniem recyklatu w nowych opakowaniach? Pozostawiam te pytania bez odpowiedzi – komentował Jakub Tyczkowski z Organizacji Odzysku Rekopol. 


Białek (MKiŚ) na KGO: jesteśmy zdeterminowani, żeby procedować ROP


Butelki i puszki są sporo warte

Prawdą jest jednak, że system kaucyjny odebrał cenne surowce skryte dotychczas w samorządowym “żółtym worku”. – Dla nas oznacza to stratę najpewniej 8–12 milionów złotych rocznie. Na podstawie tych szacunków byliśmy zmuszeni podnieść opłaty za odbiór odpadów już w kwietniu tego roku – komentował Piotr Krzyszewski, wiceprezydent Gdańska. Odpowiedzią mógłby być system rozszerzonej odpowiedzialności producenta w opakowaniach, którego jednak na razie się nie doczekaliśmy.

Kamil Majerczak z PreZero Polska stwierdził, że obecna sytuacja jest największym problemem z punktu widzenia mieszkańców miast, którzy ostatecznie zapłacą więcej za odpady. – Dlatego potrzebujemy ROP-u, ale chcemy, żeby to był Sprawiedliwy ROP. To model, który w przeciwieństwie do ministerialnego projektu ustawy UC100, obniżałby opłatę dla mieszkańców; i to o 30% – przekonywał Majerczak. Jednocześnie podkreślał, że koszty kryją się też gdzie indziej: na przykład w wysokich opłatach marszałkowskich i przewlekłości postępowań administracyjnych blokujących niezbędne inwestycje. 


Nowy ROP po staremu


Kolejny spór o ROP

Krytycznie do projektu ustawy opracowanego przez MKiŚ (znanego jako UC100) odniósł się też Sławomir Brzózek ze Związku Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK. – Dziś w tej sali usłyszeliśmy nawet, jak jeden z prezydentów miast mówił o takim ROP-ie jako o podatku. Dobrze skonstruowany ROP powinien być współtworzony przez producentów wprowadzających opakowania, na których przecież spoczywa odpowiedzialność za środowiskowy efekt reformy – komentował. Ekspert punktował, że od roku Ministerstwo nie wzięło pod uwagę żadnego istotnego postulatu osób krytykujących ustawę i nie przygotowało rzetelnej analizy skutków ustawy dla rynku. Jego zdaniem taką przygotowało Ministerstwo Rolnictwa, które krytycznie oceniło projekt ustawy UC100. Krzysztof Gruszczyński i Piotr Kryszewski określili jednak tę analizę jako mało wiarygodną.

– Problem jest też w tym, że jeżeli bez zastanowienia obciążymy kosztami przedsiębiorców, to konsumenci zapłacą więcej za wytwarzane przez nich produkty. Dodatkowo wcześniej zapłaci za system kaucyjny oraz odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. To trzykrotne obciążenie – komentowała Dorota Włoch z Eneris Surowce i Rady PIGO. 

Jej zdaniem słabym punktem systemu będzie też operator pod postacią NFOŚiGW. Fundusz będzie musiałby wypłacać pieniądze dla 2500 gmin, czego – według Włoch – nie będzie w stanie robić szybko i sprawnie. – Może się to skończyć tak, że niektórzy otrzymają należne pieniądze w styczniu, a inni w grudniu kolejnego roku. Każdy, kto ubiegał się o pieniądze z NFOŚiGW wie, jak trudna jest ta ścieżka administracyjna – argumentowała przedstawicielka PIGO. W ostatnich tygodniach przedstawiciele Funduszu przekonywali jednak, że dadzą rade z takim zadaniem.

Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej uważa jednak, że wycofanie się z projektu UC100 i napisanie ustawy od nowa oznaczałoby bardzo duże opóźnienia w pracach legislacyjnych. – Zbiórkę i przetwarzanie odpadów trzeba dziś po prostu sfinansować i co do tego nie może być dyskusji. My musimy zatrzymać falę drastycznych podwyżek opłat dla mieszkańców – apelował Wójcik. Jego zdaniem musiałaby to być prosta, szybko przyjęta i skuteczna legislacja, która doprowadzi do tego, że “producenci wreszcie zapłacą za swoje odpady”.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Artykuł (AD3b) AKADEMIA BDO [17.08-15.09.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1D TARGI GALABAU 16.07-18.09.26

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026