Recyclix stracił już połowę środków wpłaconych przez inwestorów, a działalność firmy pod lupę wzięła Komisja Nadzoru Finansowego.

Dziennik Gazeta Prawna opisał sprawę firmy Recyclix, która deklaruje, że prowadzi na świecie „ekologiczną rewolucję”. Każdy, kto zainwestował w jej działanie (a takich osób w Polsce są podobno tysiące) miał po roku otrzymać nawet 500 procent ulokowanego kapitału. Problem w tym, że firma, zamiast wypłacać ogromne zyski, do tej pory poinformowała wyłącznie o przejęciu funduszy inwestorów.

Działanie Recykliksu przypomina grę hazardową: klient wpłaca na konto pieniądze, za które otrzymuje wirtualne odpady. Firma następnie przerabia je i odsprzedaje po wyższej cenie, na czym inwestor ma zarobić nawet 14 proc. miesięcznie.

– Obiecywane przez Recyclix zyski to bzdura. Dziwi mnie, że w czasach, gdy wszędzie mówi się o Amber Gold, ludzie wciąż dają się nabierać na podobne schematy – mówi Dariusz Matlak, prezes zarządu Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. Ostrzega, że takie działanie przypomina piramidę finansową, a o samej firmie nikt w branży nie słyszał.

Recyclix jako główne miejsce swojej działalności podaje Polskę (choć głównym udziałowcem jest Łotysz) i podaje że tylko u nas znalazł ponad 100 tys. „inwestorów”. Choć według szacunków DGP jest ich mniej, bo ok. 30 tys.

Firma reklamowała się również na Łotwie, w Niemczech i we Włoszech. Włoski odpowiednik KNF szacuje, że wpłaty na konto Recycliksu mogło dokonać nawet 40 tys. obywateli kraju. Włosi twierdzą, że działalność zarejestrowanej w Polsce spółki świadczy o tym, że działa ona jak piramida finansowa. Co jest zabronione nie tylko prawem polskim, lecz także włoskim.

Recyclix do tej pory nie wywiązał się z obiecywanych zysków. Natomiast zdążył już przejąć część wpłaconych przez klientów pieniędzy. W specjalnym komunikacie poinformował, że w związku z pożarem składowiska odpadów w Brożku (województwo lubuskie) 14 lutego musi przejąć pewną pulę środków finansowych.

Rzecz w tym, że wskazane przez spółkę wysypisko wcale do niej nie należało. Właścicielem jest Deko-Proces, który formalnie w żaden sposób nie jest powiązany z firmą Recyclix.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Czesc Ryszard, ja stracilem ok. 100 euro. Niby niewiele, ale chcialbym to odzyskac. Jestem obecnie w kontakcie z prokuratura, nie wiem czy jest sens dluzej to ciagnac zwlaszcza ze jestem za granica. Tak czy owak bylbym chetny przylaczyc sie do takiego pozwu zbiorowego. Pozdrawiam

  2. Co mam zrobić miałem już 810 euro zysku i strona znikneła. Chcę zgłosić to do prokuratury o przestępstwo przywłaszczenia tej sumy,jednym słowem kradzieży. Może ktoś mi podpowie jak to zrobić i złożyć zbiorowe doniesienia ,lub coś w tym zakresie zrobić

    • Ryszard, nic nie zrobisz. Spółka zarejestrowana była na słupa, ludzie którzy tym kręcili już dawno siedzą gdzieś na ciepłej wyspie z naszym hajsem. Jedyne co Ci da zgłoszenie do prokuratury to strata czasu i nerwów.

Skomentuj