Naukowcy szacują, że zadrzewienie amerykańskich miast i gmin zmniejszyło się w latach 2009-14 o 0,7 proc., co oznacza, że rocznie z terenów mieszkalnych znikało 36 mln drzew.

Badanie, które opublikowano w czasopiśmie ”Urban Forestry and Urban Greening”, przeprowadzili Dave Nowak i Eric Greenfield z Północnej Stacji Badawczej Służb Leśnych Stanów Zjednoczonych (USDA).

Analizowali pięcioletni okres od 2009 do 2014 roku. Obliczyli, że w tym czasie zadrzewienie terenów mieszkalnych w USA spadło o 0,7 proc. To równoznaczne z utratą 36 mln drzew rocznie, czyli ponad 70 tys. hektarów terenów zadrzewionych każdego roku.

Składowisko azbestu 300 x 250

W skali całego kraju pokrywa drzew obszarów zamieszkałych zmniejszyła się z 42,9 do 42,2 proc. Aż 45 stanów miało w tym okresie ujemny bilans, jeśli chodzi o miejskie tereny pokryte drzewostanem.

Procentowo największe roczne spadki zadrzewienia wyliczono dla miast stanów Rhode Island i Dystrykt Kolumbii – co roku o 0,44 proc., a także w Alabamie i Nebrasce – 0,32 proc. Jeśli wziąć pod uwagę powierzchnię, najwięcej miejskich terenów zadrzewionych znikało co roku w Georgii (7,6 tys. hektarów rocznie), na Florydzie i w Alabamie.

Tylko w trzech stanach – Mississippi, Montanie i Nowym Meksyku – odnotowano niewielką, ale nieistotną statystycznie zwyżkę w zadrzewieniu.

”Tereny zadrzewione w miastach to ważny zasób. Osoby odpowiadające za planowanie miast powinny znać dynamikę miejskiego drzewostanu, żeby stworzyć i utrzymać odpowiednie poziomy zadrzewienia – i płynących z tego korzyści – dla obecnych i przyszłych pokoleń mieszkańców” – mówi Nowak.

Drzewa poprawiają jakość wody i powietrza w miastach, pozytywnie wpływając na zdrowie i samopoczucie ludzi. Roczne korzyści z miejskich terenów zielonych w USA, wynikające ze zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza, sekwestracji węgla organicznego oraz mniejszego zużycia energii w budynkach (czyli niższych emisji z elektrowni), szacuje się na 18 mld dolarów rocznie.

W tym samym badaniu naukowcy policzyli też, jak w tym samym okresie 2009-14 zmieniała się w miastach powierzchnia utwardzona, jak ulice, chodniki, parkingi itp. Okazuje się, że wzrosła ona z 14,5 do 15,1 proc. – rocznie o ok. 68 tys. hektarów,

Procentowo najwięcej betonu przybywało w miastach stanu Delaware (0,28 proc. rocznie), a także w Iowa, Kolorado, Kansas i Ohio. Pod względem rocznego przyrostu hektarów powierzchni utwardzonej prym wiodą stany Teksas, Floryda i Ohio.

W 2010 roku tereny miejskie zajmowały 3 proc. (ponad 26 mln hektarów) całego terytorium USA, a całość obszarów mieszkalnych ponad 6 proc. (57 mln hektarów).

Najwyższym wskaźnikiem zadrzewienia terenów miejskich w USA może pochwalić się stan Maine – 68 proc. Na przeciwległym biegunie jest Dakota Północna – w miastach i miasteczkach tego stanu tereny zadrzewione stanowią zaledwie 10 proc.

Źródło: PAP Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj