1 / 6

Wybrane gminy w Polsce powoli wdrażają już zasady gospodarki obiegu zamkniętego. Eksperci przekonują, że to najlepszy sposób na uzdrowienie gospodarki odpadami w Polsce i za tymi wzorami powinny podążać kolejne miasta. We wdrażaniu circular economy ma pomóc m.in. przygotowana przez rząd mapa drogowa.

Uczestnicy konferencji „Gospodarka o obiegu zamkniętym – rozwiązania dla gmin w perspektywie 2025 r.”, która odbyła się w środę w Kielcach na targach Enex/Ekotech, rozmawiali o wdrażaniu elementów gospodarki o obiegu zamkniętym w Polsce i Europie. Organizatorem Konferencji był “Klaster gospodarki odpadowej i recyklingu”.

Z nadzieją mówiono o „zielonych” zamówieniach publicznych, selektywnej zbiórce odpadów i zamykaniu pętli surowców w gospodarce. Celem wprowadzania GOZ jest wypracowanie rozwiązań technicznych, organizacyjnych i legislacyjnych, które zmniejszą wpływ działalności człowieka na środowisko, zapewnią bezpieczeństwo dostaw surowców i energii oraz ochronią rynek pracy przed wstrząsami.

W Polsce opracowano „mapę drogową” wskazującą możliwości wdrażania GOZ. Są w niej propozycje rozwiązań pozwalające na przejście z gospodarki linearnej do gospodarki cyrkularnej z uwzględnieniem etapów cyklu życia produktów, tj. od wydobycia surowców, wytwarzania produktów, ich użytkowania, aż do przekształcenia w odpad, który powinien być ponownie wykorzystany.

Jak motywować do segregacji?

O ekoprojektowaniu produktów i odpowiedzialności biznesu mówili Tadeusz Joniewicz z Forum Odpowiedzialnego Biznesu i Piotr Brzeziński z VIVE Textile Recycling. O „zielonych” zamówieniach publicznych, w których pod uwagę brany jest aspekt ekologiczny, opowiedzieli Marcin Skowron z Urzędu Zamówień Publicznych i Tomasz Jakubiec z Urzędu Miasta Łodzi.

– Sama informacja o konieczności segregacji odpadów nie jest czynnikiem wystarczającym do zwiększania świadomości i nastawienia mieszkańców – zwrócił uwagę Piotr Brzeziński z VIVE Textile Recycling. – Wskazanie mieszkańcom fizycznych przykładów wykorzystania ich własnych odpadów skokowo zwiększa poziom aprobaty dla takich rozwiązań, motywuje do staranności, budzi ciekawość i daje możliwość dalszego wzrostu świadomości (np. rodzice – dzieci) – mówił Brzeziński. Ławki, czy słupy oświetleniowe to przykłady produktów VIVE Textile Recycling, powstających z kompozytu uzyskanego z recyklingu tekstyliów.

– Obecnie, zgodnie z założeniami programu VIVE Textile Recycling „Razem dbamy o środowisko”, pracujemy nad możliwością 100% przetwarzania trafiającego do zakładu surowca – dodał Brzeziński.

Jak podkreśla Dominika Paca, Deloitte – Zmiana w zakresie odpowiedniej produkcji i konsumpcji wyrobów tekstylnych i odzieży wymagają zaangażowania wszystkich uczestników rynku. Rola biznesu to przede wszystkim projektowanie nastawione na wydłużenie cyklu życia produktu, znajomość i zarządzanie łańcuchem dostaw, wykorzystywanie certyfikowanych surowców, poszukiwanie innowacji w łańcuchu wartości, otwarcie się na nowe materiały i technologie. Dodaje przy tym, że globalnie jedynie 13% materiału pierwotnego wykorzystywanego do produkcji odzieży i tekstyliów poddawane jest recyklingowi (1% zawracane jest do obiegu). Z szacowanych 275 tys. ton wytwarzanych odpadów tekstylnych jedynie 1,6 tys. zbiera się selektywnie.

Wołomin i GOZ

– Wołomin wdraża elementy GOZ. Naszym celem jest ograniczenie ilości odpadów o 10 proc. w ciągu trzech lat, zwiększanie poziomu selektywnej zbiorki i osiągnięcie poziomu 70 proc. selektywnej zbiorki w 2020 r. – powiedziała Małgorzata Izdebska, sekretarz gminy Wołomin. – W ograniczonym zakresie, ale działa już Wołomińskie Centrum Recyklingu, wdrożyliśmy projekt „Społeczny system gospodarki odpadami”, w ramach którego działa program „Rzeczyzmiana – Wołomin” dający możliwość wymiany przedmiotów między mieszkańcami. Dla starszych gmina przygotowała program „Remont dla seniora” – seniorzy mają do dyspozycji „złotą rączkę, który dokonuje wszelkich napraw domowych. W planach jest uruchomienie “Reperowni” – punktu napraw dla wszystkich mieszkańców – wyliczała reprezentantka gminy.

Urząd Gminy Wołomin zrezygnował z zakupu butelek z wodą, a zamiast tego dzierżawi dystrybutory. Tam, gdzie butelki z wodą muszą się pojawiać, pojawiły się butelki szklane, a na spotkaniach jest woda w dzbankach. – W ten sposób urząd to miejsce, które świeci przykładem i zachęca mieszkańców do właściwej postawy. W urzędzie prowadzona jest także selektywna zbiórka odpadów – dodaje Małgorzata Izdebska. Gmina wspiera też inicjatywy oddolne – “Wołomin się dzieli” to strona na Facebooku, gdzie można się wymieniać przedmiotami. Nie zapomniano też o edukacji ekologicznej.

“Cinderella”, czyli circular economy w praktyce

O wdrażaniu GOZ w gospodarce odpadami budowlanymi mówił Mariusz Kalisz z Instytutu Ekologii Terenów Uprzemysłowionych. IETU wprowadza od czerwca 2018 r. projekt „Cinderella”, który potrwa 48 miesięcy. „Cinderella” to nowy model biznesowy gospodarki o obiegu zamkniętym dla wzmocnienia zrównoważonego budownictwa miejskiego. Stawia on na wykorzystanie wtórnych surowców pierwotnych, które łatwo pozyskać na terenach miejskich. Obejmuje on m.in. produkcję kruszyw i materiałów budowlanych.

W ramach „Cinderelli” działa też interaktywna platforma do kojarzenia podmiotów – wytwórców odpadów i przedsiębiorców przetwarzających odpady. ideą projektu jest zmniejszenie wpływu gospodarki budowlanej na środowisko o 20 proc na każdym etapie łańcucha wartości i łańcucha dostaw.

Prof. Joanna Kulczycka z Klastra Gospodarki Odpadowej i Recyklingu mówiła o konieczności wprowadzenia wskaźników monitorujących wdrażanie GOZ. Mają one pomóc w ocenie postępów w transformacji w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego oraz jej wpływu na rozwój gospodarczy regionów.

– GOZ nie jest wymysłem Komisji Europejskiej. Elementy GOZ wdraża się w Chinach od 2002 r. – przypomniała prof. Kulczycka. – W Europie liderem wdrażania GOZ jest Holandia, gdzie powszechne są naprawy różnych przedmiotów, by ponownie je użyć. Takie działania trzeba i można mierzyć, a do tego potrzebujemy obiektywnych wskaźników. W Polsce także wdrażane są elementy GOZ. Oprócz miast i gmin robią to także wielkie przedsiębiorstwa jak np. KGHM, Synthos czy VIVE Textile – zaznaczyła. Prof. Kulczycka apelowała o szerokie konsultacje nauki, administracji publicznej, biznesu i organizacji społecznych, by wypracować wspólne wskaźniki przydatne do realizacji strategii rozwojowych ułatwiających dojście do GOZ.

Gospodarka szkodliwa dla człowieka

Prof. Jerzy Hausner wyjaśnił różnice między gospodarką cyrkularną i linearną, zwracając uwagę na wady i zalety każdej z nich. Stwierdził, że nie jest możliwe wprowadzenie gospodarki cyrkularnej we wszystkich aspektach życia i w każdej gałęzi produkcji. Gospodarka linearna przetrwa i będzie towarzyszyć GOZ-owi.

Nie zmienia to faktu, że w wielu wypadkach model gospodarki linearnej jest niezwykle szkodliwy dla człowieka i środowiska. – Hasło „kup, użyj, wyrzuć” jest dominujące. Wielki biznes chce sprzedawać jak najszybciej i jak najwięcej, nie licząc się ze stratami i szkodami. Nieważne są wyczerpujące się surowce, wpływ na środowisko, niskie zarobki – mówił Hausner. – To „kapitalizm kwartalny”, gdzie zyski są podliczane już nie w skali roku, ale co kwartał czy nawet co miesiąc. Jego celem jest generowanie wyników w krótkim horyzoncie czasowym. Bardzo często jest to gospodarka rabunkowa – powiedział.

Zdaniem prof. Hausnera GOZ może wspierać, uzupełniać i łagodzić skutki gospodarki linearnej. Potrzebna jest większa dbałość i solidarność oraz kształtowanie długofalowego myślenia o rynku.  Warto wprowadzać GOZ niezależnie od tego, że czasem wytworzenie produktu jest bardziej pracochłonne niż wydobywanie nowego surowca. – GOZ powinien być środkiem, a nie celem. Potrzebny jest nam rachunek zasobów a nie rachunek zysków – zakończył prof. Hausner.

Portal Komunalny i miesięcznik Energia i Recykling były partnerami medialnym konferencji. Szersza relacja w marcowym numerze „EiR”.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj