Zagadnienia związane z dobrymi praktykami nt. gospodarowania wodami opadowymi zdominowały drugi dzień konferencji “Wody opadowe” Abrys.

Bariery prawne dla wdrażania BZI i zagospodarowania wód opadowych na miejscu opadu, w tym przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowania przestrzennym przedstawił dr inż. arch. Tomasz Majda reprezentujący Towarzystwo Urbanistów Polskich.

Wody opadowe a gospodarka przestrzenna

– Od 13 listopada br. kształtowanie i prowadzenie polityki przestrzennej państwa wyrażonej w koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju należy do zadań Rady Ministrów – mówił Tomasz Majda.

Podkreślił też, że Ustawa o zasadach prowadzenia polityki rozwoju zlikwidowała długookresową strategię rozwoju kraju, zostawiając średniookresową strategię rozwoju kraju jako podstawowy dokument określający cele i kierunki rozwoju społecznego, gospodarczego i przestrzennego. Dodatkowo resort funduszy i polityki regionalnej wskazuje, że na poziomie regionalnym istotą zmian jest wprowadzenie aspektów przestrzennych do strategii rozwoju województwa, tzw. model struktury funkcjonalno-przestrzennej województwa.

Dotychczasowe plany zagospodarowania przestrzennego województw staną się elementem strategii. Zmiany związane z rezygnacją z planów zagospodarowana przestrzennego województw wejdą w życie dopiero po 2025 r.

– Znaczna część terenów mających wpływ na poziom zagrożenia powodziowego znajduje się poza granicami wyznaczonymi na mapach zagrożenia powodziowego. Są to obszary szczególnie predysponowane do realizacji programów zwieszania retencji – powiedział Tomasz Majda. Na zakończenie Tomasz Majda podkreślił, ze gospodarka wodna jest bardzo słabo powiązana z gospodarką przestrzenną, a dodatkowo Wody Polskie nie mają organizacyjnych możliwości prowadzenia efektywnej gospodarki wodnej w skali lokalnej i miejscowej.

Przeciwdziałanie suszy

Z kolei Aleksandra Seliga-Piorkowska z Departamentu Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej z Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, przedstawiła plany w zakresie ochrony przed powodzią i suszą. Do najważniejszych dokumentów planistycznych w zakresie ochrony przed powodzią i suszą należą Plany zarządzania ryzykiem powodziowym dla obszarów dorzeczy i Plan przeciwdziałania skutkom suszy na obszarach dorzeczy. Do ważnych dokumentów należą też Dyrektywa 2007/60/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 października 2007 r. w sprawie oceny ryzyka powodziowego i zarządzania nim oraz Ustawa z 20 lipca 2017 r. Prawo wodne.

Należy podkreślić, że prace nad planami zostały poprzedzone przygotowaniem wstępnej oceny ryzyka powodziowego (WORP) oraz map zagrożenia powodziowego (MZP) i map ryzyka powodziowego (MRP).

– Głównym celem przeciwdziałania skutkom suszy jest skuteczne zarządzanie zasobami wodnymi dla zwiększenia dyspozycyjnych zasobów wodnych na obszarach dorzeczy, zwiększanie retencji na obszarach dorzeczy, edukacja i zarządzanie ryzykiem suszy, a także formalizacja i zaplanowanie finansowania działań służących przeciwdziałaniu skutkom suszy – podkreśliła Małgorzata Bogucka-Szymalska.

O tym jak powinna wyglądać efektywna współpraca architektów i urbanistów z samorządami, aby wspólnie dążyć do zielonej przestrzeni miasta mówił dr inż. arch. kraj. Łukasz Dworniczak ze Stowarzyszenia Architektury Krajobrazu.

Wody opadowe i ich zagospodarowanie są jednym z najważniejszych wyzwań polskich miast

Zanieczyszczenie wód opadowych

Po zetknięciu i przepłynięciu przez powierzchnię miasta, z której wymywa nagromadzone zanieczyszczenia, woda opadowa staje się silnie zanieczyszczona.

Spływ powierzchniowy trafiający do kanalizacji może zawierać znacznie ilości zawiesin, metali ciężkich, węglowodorów aromatycznych, jonów chlorkowych i polichlorowanych bifenyli, związków azotu i fosforu oraz innych związków niebezpiecznych dla środowiska wodnego. W celu zmniejszenia tych zanieczyszczeń należy poszukiwać efektywnych rozwiązań. Na ich temat mówił dr Sebastian Szklarek, adiunkt z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk w Łodzi. Przykładowo warto stosować technologie tzw. początku rury. Są to wszystkie rozwiązania wspierające retencję opadu jak najbliżej miejsca gdzie spada na powierzchnię –najlepiej zgodnie z zasadą 3S od angielskiego „slow, spreadand sink” – „zwolnić przepływ, rozprowadzić wodę, pozwolić jej wsiąkać”. W dalszej części wykładu przedstawił też sposoby radzenia sobie z solą drogową i chlorkami. – Należy zrezygnować ze środków zawierających chlor, na rzecz innych związków jak octan potasu lub materiałów sypkich zwiększający przyczepność. Warto też zoptymalizować ilości stosowanej soli drogowej w oparciu o modele uwzględniające jednocześnie trzy aspekty: społeczny, ekonomiczny i środowiskowy. Do tego dochodzą alternatywne technologie regulujące temperaturę nawierzchni w kluczowych lokalizacjach – wyliczał Sebastian Szklarek.

– Szczególne niebezpieczeństwo zanieczyszczone opady stanowią dla Morza Bałtyckiego. Dlatego powstają inicjatywy mające na celu ograniczyć spływ zanieczyszczeń z wód opadowych do morza. Tym kwestiom poświęcony jest projekt NOAH o tytule „Ochrona Morza Bałtyckiego przed wyciekami nieoczyszczonych ścieków podczas powodzi na obszarach miejskich”. Projekt finansowany jest z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu INTERREG Region Morza Bałtyckiego 2014-2020, w okresie 1 stycznia 2019 do 31 grudnia 2021 r. – powiedziała Klara Ramm z Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

Konsorcjum projektowe składa się z 18 partnerów z sześciu krajów leżących nad Morzem Bałtyckim. Liderem projektu jest Politechnika w Tallinie. NOAH łączy komputerowe modelowanie odwodnienia z tradycyjnymi technikami planowania miejskiego. Wskazuje konieczność przejścia z rozdrobnionego planowania opartego na wybranych, małych częściach miast, do metody opartej na całej zlewni miejskiej.

Zrównoważona gospodarka

Problemy gospodarowania wodami opadowymi na obszarach zurbanizowanych przedstawił z kolei dr hab inż. Tomasz Kowalczyk, prof. Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. W swoim wystąpieniu podkreślił, że obecnie występują coraz bardziej dotkliwe susze, które przeplatane są epizodami opadów nawalnych. W efekcie powstają liczne podtopienia i lokalne powodzie. Wszystko to przyczynia się do powstania poważnych strat materialnych, zakłócenia funkcjonowania miast oraz pogorszenia jakości życia mieszkańców.

– Nie jesteśmy w stanie w pełni zabezpieczyć przed skutkami tych zjawisk, jednak racjonalnie podchodząc do gospodarowania przestrzenią, wspomagając funkcje terenów dostarczających usługi ekosystemowe, możemy wpłynąć na ich złagodzenie w wieloletniej perspektywie – powiedział prof. Tomasz Kowalczyk. Jego zdaniem największym problemem, poza uszczelnieniem powierzchni miast ze wszystkimi tego konsekwencjami hydrologicznymi i mikroklimatycznymi, wydaje się brak poszanowania dla roli starych drzew i zieleni w ogóle, dewastacja gleb oraz brak odpowiedniego gospodarowania zasobami wodnymi.

Aby przeciwdziałać tym problemom zdaniem profesora należy m.in. zaktualizować projekty inwestycji przeznaczonych do realizacji pod kątem ich zgodności ze strategiami adaptacji do zmian klimatu i zrównoważonego gospodarowania zasobami wodnymi. Należy też rozwijać proekologiczne systemy retencjonowania wód opadowych czy zadbać do dobrą kondycję gleby.

Czytaj więcej

Skomentuj