Woda, w tym deszczówka, i jej zagospodarowanie to obecnie jedne z największych wyzwań dla polskich miast – zgadzają się prelegenci konferencji “Wody opadowe”. Gminy muszą być gotowe na dostosowanie się do zmian klimatu, a tym samym na nagłe powodzie oraz susze, przestrzegają eksperci.

O tym, jak wykorzystać potencjał wód opadowych rozmawiają specjaliści podczas  konferencji „Wody opadowe – aspekty prawne, ekonomiczne i techniczne”. Organizatorem dwudniowego spotkania (6-7 października) w formule on-line jest firma Abrys.

– Kluczowe wyznawania wodne dla współczesnych miast wiążą się z niedoborem, nadmiarem i zanieczyszczeniem wody – stwierdziła Anna Januchta-Szostak z Wydziału Architektury z Politechniki Poznańskiej. Konsekwencją problemów wodnych są zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców, niesprawiedliwa dystrybucja zasobów i konflikty o wodę, zagrożenia dla środowiska i trwałości ekosystemów. Są nimi też koszty i straty gospodarcze w wyniku suszy i pożarów, podtopień i powodzi, w tym rosnące koszty zaopatrzenia w wodę i sanacji. – Odpowiedzialność za właściwe gospodarowanie wodą w mieście jest nie do końca znana, jest rozmyta – podkreśliła.

Jej zdaniem nie dostrzegamy, jak ważną rolę pełni zieleń w mieście, jak istotną rolę odgrywają drzewa. W Polsce życie drzew jest zbyt tanie – metody wyceny i opłaty za wycinkę są nieadekwatne do wartości drzew i usług ekosystemowych, które świadczą. Przykładowo 150-letni dąb jest wart ponad 60 tys. zł.

Rozkład opadów

Grzegorz Walijewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowy Instytut Badawczy przedstawił wykład na temat przestrzennego i czasowego rozkładu opadów w Polsce oraz prognozy na kolejne lata.

– W ostatnich dwóch latach pod koniec maja nad Polskę nasuwały się niże z południowej Polski i spowodowały bardzo wysokie opady, nawet kilkaset procent normy. Opady te szczególnie w 20019 r. przyczyniły się do powstania groźnych wezbrań na rzekach – powiedział Grzegorz Walijewski.

W czerwcu 2020 r. notowano bardzo intensywne opady związane z burzami. Przykładowo w Gorzowie Wielkopolskim w ciągu 1,5 h spadło ponad 65 mm deszczu, co prawi równa się miesięcznej normie dla tej stacji. Z kolei 29 czerwca po przejściu burzy zalana został część Warszawy. Suma dobowa opadu w Warszawie wynosiła 52 m. W ciągu najbliższych lat zagrożenia związane z powodziami i suszą będą rosły.

Problemy z suszą

Jakie są sposoby na poradzenie sobie z suszą wyjaśnił dr Sebastian Szklarek, adiunkt z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk w Łodzi.

– Na problemy z brakiem wody mają wpływ m.in. antropogeniczne zmiany klimatu, przekształcenia krajobrazu i brak retencji krajobrazowej czy glebowej – podkreślał.

Sposobem na poradzenie sobie z suszą hydrologiczną, rolniczą, atmosferyczną lub hydrogeologiczną, zdaniem Sebastiana Szklarka, są m.in. odejście od spalania paliw kopalnych, które ograniczy emisję głównie dwutlenku węgla, retencja opadu jak najbliżej miejsca, w którym spada on na ziemię lub zmiana priorytetu korzystania z zasobów wody.

Finansowe wsparcie

O tym w jakie projekty z zakresu retencji wód i przeciwdziałania suszy inwestuje NFOŚiGW mówiła Anna Czyżewska, dyrektor Departamentu Adaptacji do Zmian Klimatu w NFOŚiGW. Od 1 stycznia 2018 r., po wejściu w życie nowego Prawa Wodnego, reformującego gospodarkę wodną w Polsce finansowanie gospodarki wodnej przeszło w kompetencje Przedsiębiorstwa Wodnego Wody Polskie. Jednak zadania z zakresu zapobiegania zjawisku suszy i powodzi, szczególnie realizowane przez JST, są finansowane przez NFOŚiGW jako zadania z zakresu adaptacji do zmian klimatu.

Warto podkreślić, że duże przedsięwzięcia gospodarki wodnej o charakterze krajowym, finansowane ze środków unijnych są finansowane i rozliczane przez NFOŚiGW w ramach poprzedniej i obecnej perspektywy finansowej. Narodowy Fundusz uczestniczy też w pracach nad nową perspektywą finansową UE 2021-2027 oraz Krajowym Planem Odbudowy po pandemii COVID -19.

– W unijnej perspektywie POIiŚ 2014-2020 ponad 3,8 mld zł Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaalokował w przedsięwzięcia z zakresu adaptacji do zmian klimatu – mówiła Anna Czyżewska. Budżet programu „Adaptacja do zmian klimatu oraz ograniczanie skutków zagrożeń środowiska” wynosi ok 300 mln zł, z kolei budżet programu „Moja woda” to 100 mln zł. Wśród działań służących zapobieganiu powodzi i suszy finansowe wsparcie mogą otrzymać projekty z zakresu m.in.: budowy zielono-niebieskiej infrastruktury, zaopatrzenia ludności w wodę do picia, likwidacji powierzchni nieprzepuszczalnych czy budowy systemów zagospodarowania wód opadowych.

Jutro, w drugim dniu konferencji omówione zostaną zagadnienia związane z dobrymi praktykami nt. gospodarowania wodami opadowymi. Przedstawione zostaną m.in. bariery prawne dla wdrażania BZI i zagospodarowania wód opadowych na miejscu opadu, w tym przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowania przestrzennym. Podczas spotkania porozmawiamy też o tym jak powinna wyglądać efektywna współpraca architektów i urbanistów z samorządami aby wspólnie dążyć do zielonej przestrzeni miasta. Ponadto zaprezentowane zostaną rodzaje zanieczyszczenia wód opadowych i możliwości ich wykorzystania.

Deszczówka i susza wyzwaniami nie tylko dla samorządów. Drugi dzień konferencji “Wody opadowe”

Czytaj więcej

Skomentuj