Jak wskazuje raport „Energia wiatrowa w Europie: statystyki z 2021 r. i prognozy na lata 2022-2026” opracowany przez europejskie stowarzyszenie WindEurope, tylko w 2021 roku zainstalowano w Polsce na lądzie farmy wiatrowe o mocy 660 MW. Onshore zaspokoił zatem 9% krajowego zapotrzebowania na prąd.

Zainteresowanie odnawialnymi źródłami energii jest jednak wysokie nie tylko ze względu na postawione przez Komisję Europejską cele klimatyczne, lecz także – a może przede wszystkim – z uwagi na potrzebę przynajmniej częściowego uniezależnienia się energetycznie naszego kraju. Potrzebę tę drastycznie uwypukliła wojna w Ukrainie i europejskie sankcje nałożone na rosyjskiego agresora.

Zapotrzebowanie rośnie

– Inwestorzy składają do nas różne zapytania: o doradztwo techniczne, formalne, prawne, środowiskowe, określenie parametrów technicznych, przygotowanie wsadu do wniosków o wydanie pozwolenia na wznoszenie lub wykorzystywanie sztucznych wysp, konstrukcji i urządzeń w polskich obszarach morskich, pozwolenia na układanie i utrzymywanie kabli lub rurociągów na obszarach morskich wód wewnętrznych i morza terytorialnego, pozyskiwanie pozwoleń i decyzji na etapie badań geologicznych, przygotowanie kontrwniosku o pozwolenie na lokalizację czy opracowanie projektu koncepcyjnego – mówi Beata Nepelska-Kula, dyrektorka zarządzająca ILF Consulting Engineers Polska.

– Liczba kierowanych do nas zapytań rośnie – w 2021 dostaliśmy 6-krotnie więcej zapytań o usługi dotyczące morskiej energetyki wiatrowej niż jeszcze 3 lata wcześniej. Pokazuje to, że transformacja energetyczna kraju nabiera tempa – dodaje.

Holistyczne myślenie o systemie zarządzania tym ważnym dla Polski zasobem energetycznym jest kluczem do osiągnięcia celów postawionych w PEP 2040.

– Energetyka wiatrowa rozwija się dynamicznie, ale w parze z tym musi iść rozbudowa systemu dystrybucji i magazynowania energii. Uczestniczyliśmy i aktualnie uczestniczymy w większości prowadzonych w Polsce projektów morskiej energetyki wiatrowej i widzimy, że rośnie świadomość roli OZE w dążeniu do większej niezależności energetycznej kraju – mówi Beata Nepelska-Kula.

Jak dodaje: – Energetyka wiatrowa jest, co oczywiste, zależna od warunków pogodowych. Nieregularność produkcji energii ze źródeł odnawialnych jest jednym z największych współczesnych wyzwań naszej branży. Same wiatraki nie wystarczą: równolegle należy rozwijać infrastrukturę umożliwiającą dystrybucję i magazynowanie energii, a także rozwiązania, które pozwalają integrować większą liczbę źródeł w sieci elektroenergetycznej.

Dobrze obrazuje to przykład fotowoltaiki. Zainteresowanie instalacjami fotowoltaicznymi jest duże, jednak powszechnie znanym problemem jest kwestia przyłączenia wielkoskalowego źródła do sieci. Aby tego uniknąć, niezbędne jest dostosowanie całej infrastruktury do faktycznych potrzeb związanych z realizacją inwestycji w nowe instalacje.

Potrzeba specjalistów

Rynek energetyki wiatrowej będzie rosnąć. Jak wskazuje Raport Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej i Instytutu Jagiellońskiego (luty 2022), onshore ma zapewnić do 2030 roku nawet 51-97 tys. nowych miejsc pracy. Z kolei publikacja „Energia (od)nowa” opracowana przez ILF Consulting Engineers Polska zwraca uwagę na popyt na pracowników w zakresie offshore. Tu do 2030 roku ma powstać ok. 77 tys. nowych miejsc pracy.

Dostrzegają to także uczelnie wyższe, proponując wiele nowych, przyszłościowych kierunków. To bardzo istotne, bo braki kadrowe mogą być poważnym wyzwaniem dla rynku odnawialnych źródeł energii. Potrzeba zatem wykwalifikowanych specjalistów, funduszy na rozbudowę infrastruktury, holistycznego patrzenia na system, ale i stworzenia odpowiedniego miksu energetycznego.

Czytaj więcej

Skomentuj