Wprowadzenie nawet niewielkiej opłaty może być skutecznym impulsem do zmiany złych nawyków – przekonywał podczas konferencji prasowej zorganizowanej z okazji „Dnia bez foliówek” wiceminister środowiska Sławomir Mazurek, który poinformował o planach resortu co do ograniczenia liczby plastikowych torebek w obiegu.

Według statystyk każdy Polak co roku zużywa średnio 250-300 różnego rodzaju toreb foliowych. – Średnia w Unii Europejskiej to 200. Ministerstwo Środowiska ma gotowy plan, jak zmniejszyć ilość foliówek w obiegu – zadeklarował w poniedziałek wiceminister środowiska Sławomir Mazurek.

Lekarstwem według resortu ma być nowelizacja ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Chodzi m.in. o wprowadzenie opłaty za większość plastikowych toreb, za wyjątkiem tzw. zrywek – najcieńszych foliówek o grubości do 15 mikrometrów (pod warunkiem, że będą używane wyłącznie ze względów higienicznych lub do pakowania żywności sprzedawanej „luzem”, np. mięso, ryby, warzywa, owoce).

Watersystem 300 x 250

Za każdą inną torebkę wszyscy sprzedawcy będą zobowiązani pobierać opłaty w wysokości maksymalnie 1 zł za sztukę (dokładne stawki mają być podane w odpowiednim rozporządzeniu po przeprowadzeniu dodatkowych analiz i konsultacji).

Opłata za foliówki jednak już w 2018 r.!

– Cykl życia takiej torby jest niezwykle krótki i wynosi z reguły kilkanaście minut. Później staje się ona odpadem, który zanieczyszcza środowisko. Chcemy to zmienić. Dlatego uważamy, że wprowadzenie nawet niewielkiej opłaty za lekkie torby plastikowe może stanowić pewien impuls do zastanowienia się przy kasie, czy kupować foliówkę, czy może przyjść na zakupy z torbą wielokrotnego użytku – mówi Sławomir Mazurek.

– Jak pokazują doświadczenia innych państw członkowskich Unii Europejskiej takie rozwiązanie pozwala znacząco ograniczyć zużycie toreb foliowych – dodaje wiceminister. Wprowadzenie opłaty było skuteczne np. w Bułgarii, Irlandii, Wielkiej Brytanii oraz na Łotwie i Węgrzech.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj