




Kompleksowa reforma ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie zostanie przeprowadzona w obecnej kadencji parlamentarnej – zapowiedziała wiceminister klimatu Anita Sowińska. Resort skupia się obecnie na uszczelnieniu systemu odpadowego, wdrażaniu systemu kaucyjnego oraz pracach nad Rozszerzoną Odpowiedzialnością Producenta (ROP).
Do kosza na odpady zmieszane dalej wrzucamy bioodpady, tekstylia, papier i aluminium – to wynik badania przeprowadzonego przez Interzero Polska we współpracy z Politechniką Częstochowską. Ilość marnowanych w ten sposób surowców powinna nas skłaniać do tego, by wdrożyć rozszerzoną odpowiedzialność producenta dla kolejnych frakcji odpadów.
System kaucyjny uderza w instalacje komunalne, które stracą dużą część przychodów ze sprzedaży surowców. Tym samym uderza też w samorządy, z których część już dziś zostało zmuszonych do ustanowienia opłat za odbiór i zagospodarowanie odpadów w wysokości… powyżej 60 zł! Takie są skutki z jednej strony zabrania komunalnym sortowniom cennych butelek i puszek, a z drugiej niezapewnienia wystarczającego wsparcia tym, którzy biorą odpowiedzialność za nasze odpady.
Choć w dzisiejszym świecie baterie zdają się nas otaczać, na rynku ich recyklingu trwa konkurencja o dostęp do bateryjnych odpadów. Jednocześnie krajowym recyklerom trudno jest nawiązać rywalizację z zagranicznymi konkurentami przez wyśrubowane polskie przepisy administracyjne. To spore zagrożenie w obliczu szybko zmieniającej się technologii i rosnących kosztów stałych.
Reforma ROP (projekt UC100) to kluczowa zmiana w polskiej gospodarce odpadami, mająca na celu wdrożenie zasady „zanieczyszczający płaci” oraz dostosowanie prawa do rozporządzenia PPWR i dyrektywy SUP. Związek Gmin Wiejskich RP (ZGWRP) popiera kierunek zmian, ale ostrzega przed lukami finansowymi, ryzykiem wzrostu opłat dla mieszkańców oraz brakiem precyzyjnych algorytmów podziału środków z NFOŚiGW.











