Z ponad 60 miejsc, gdzie na Mazowszu składowane są niebezpieczne odpady, wojewoda Tobiasz Bocheński za najgroźniejsze uznaje składowisko koło Wołomina. Przekazał, że będzie nakłaniać samorząd województwa do choćby częściowej likwidacji tego miejsca.
Nie opadł jeszcze kurz po burzliwych dyskusjach dotyczących projektu Rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 28 grudnia 2022 r. w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania niesegregowanych (zmieszanych) odpadów komunalnych (DzU z 2023 r. poz. 56), które zostało opublikowane na stronach Rządowego Centrum Legislacji w czerwcu 2023 r., a już mamy nowy projekt zmian, który wymaga analizy i omówienia.
Konsekwencją obowiązywania regulacji art. 6d ust. 4 pkt 5 oraz art. 6f ust. 1a pkt 5 ustawy o utrzymaniu czystości porządku w gminach (u.c.p.g.) jest powszechne wymaganie postanowieniami dokumentów zamówienia od wykonawców, którym ma zostać powierzona usługa odbioru i zagospodarowania odpadów komunalnych, zadeklarowania instalacji, w szczególności instalacji komunalnych, do których podmiot ten będzie przekazywał odpady. Jak ten wymóg realizować w praktyce?
Nie ma sporu, który w ostatnich miesiącach mocniej rozgrzewałby emocje branży odpadowej niż spór o stosowanie in-house. Zainteresowanych tematem zaprosiliśmy do debaty w formule „ring” do Zakopanego. Zaproszenie przyjęto – walka na argumenty odbędzie się 5 września, prawie w samo południe, o 12.05.
O tym, że Polak mądrzeje po szkodzie, przekonuje ludowe przysłowie. Miejmy nadzieje, że tak się stanie i w wypadku problemu odpadów niebezpiecznych. Szkoda już była: najpierw niedawny pożar odpadów niebezpiecznych w Przylepie (woj. lubuskie), potem odnajdowanie kolejnych magazynów wypełnionych substancjami niewiadomego pochodzenia w różnych rejonach Polski. Pora na rozsądną reakcję.











