




Komisja Europejska zaproponowała włączenie spalarni odpadów do systemu EU ETS. Warto od razu powiedzieć wprost: ta dyskusja nie dotyczy wyłącznie klimatu. Dotyczy również konkurencyjności, bezpieczeństwa zagospodarowania odpadów i przyszłości inwestycji w gospodarce odpadami.
Jednym z najpoważniejszych problemów współczesnego systemu gospodarowania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym jest zjawisko tzw. freeriderów. Chodzi o przedsiębiorców, którzy wprowadzają sprzęt elektryczny i elektroniczny na rynek, lecz unikają wykonywania obowiązków wynikających z przepisów o rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Przyszedł czas, by tymi pasażerami na gapę zajęli się kontrolerzy biletów.
Recykling odpadów żywnościowych poprzez kompostowanie i fermentację beztlenową może zmniejszyć ich wpływ na klimat nawet o 89%. Jak jednak wynika z najnowszych badań opublikowanych w „Nature Food”, głównym wyzwaniem dla branży pozostaje mikroplastik. Szacuje się, że wraz z nawozem z bioodpadów do gleby może trafiać nawet 20 tysięcy ton zanieczyszczeń rocznie.
W ramach nadchodzącej reformy systemu EU ETS Komisja Europejska chce objąć spalarnie odpadów obowiązkiem zakupu uprawnień do emisji CO2 oraz przekazać 30 proc. dochodów z aukcji do budżetu UE. Polska kategorycznie sprzeciwia się obu tym rozwiązaniom. Jak podkreśla wiceminister klimatu Krzysztof Bolesta, Warszawa będzie walczyć o pozostawienie środków w kraju oraz o wyłączenie sektora odpadowego z dodatkowych obciążeń, które mogłyby przełożyć się na wzrost opłat dla mieszkańców.
Zakończył się kluczowy etap likwidacji nielegalnego składowiska przy ul. Koksowej w Częstochowie. Z prywatnej działki wywieziono 1,4 tys. ton niebezpiecznych substancji porzuconych przez tzw. mafię śmieciową. Całkowity koszt operacji wyniósł 7,3 mln zł, z czego 90% pokryła dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Za realizację zadania odpowiadało konsorcjum z firmą Mo-Bruk na czele.











